SNM

Zmarła prof. dr hab. Maria Przychodzińska2019-09-18

więcej »

Zmarła Ewa Hoffman-Lipska2019-03-27

więcej »

Zapraszamy do naszej nowej księgarni − Księgarnia iNuty2018-09-13

więcej »

zobacz wszystkie aktualności

Newsletter

Podaj nam swój e-mail, jeśli chcesz otrzymywać aktualności

Wychowanie Muzyczne » Czytelnia » Przewodnik gitarowego harcownika. Na dobry początek kupujemy gitarę

Przewodnik gitarowego harcownika. Na dobry początek kupujemy gitarę

Autor: Jakub Niedoborek

Artykuł z numeru 4/2011


 

Gitara – instrument o charakterze melodyczno-harmonicznym, ale również i perkusyjnym – pojawia się niemal we wszystkich gatunkach muzycznych, sprawdza się bowiem zarówno w akompaniamencie, jak i w grze solowej. Jej wielkimi walorami są także stosunkowo niski koszt oraz łatwość przenoszenia połączone z naturalnym sposobem wydobywania dźwięku. Nic dziwnego, że jest ona bardzo popularna, szczególnie w ruchu amatorskim. Wszystkim, którzy pragną opanować grę na tym pięknym instrumencie, ułatwiamy zadanie, rozpoczynając niniejszym Przewodnik gitarowego harcownika.Pierwsza część w całości dotyczy spraw związanych z zakupem instrumentu.

Kilka słów wstępu

Gitara jest bez wątpienia jednym z najbardziej wszechstronnych instrumentów. Dzięki swoim bogatym możliwościom zaistniała w wielu stylach muzycznych – możemy ją usłyszeć zarówno w kameralnych salach filharmonicznych, jak i na wielkich scenach rockowych. Zadziwia też mnogość jej współczesnych odmian – istnieje gitara klasyczna, gitara flamenco, gitara bluesowa, gitara jazzowa, gitara rockowa, gitara fingerstyle itd.

 

Próba opanowania tzw. chwytów gitarowych to czynność, przez którą przechodzi prawdopodobnie większość młodych ludzi w wieku dorastania. Pierwsze sukcesy zachęcają zwykle do następnych „gitarowych harców”. Tu jednak sprawy zaczynają się zazwyczaj komplikować. O ile bowiem nauczenie się wspomnianych chwytów nie stanowi raczej problemu, o tyle prawidłowe opanowanie bardziej skomplikowanych technik gry wymaga dużej wiedzy. Brak owej wiedzy sprawia, że radosne znaczenie sformułowania „gitarowe harce” przybiera zabarwienie raczej „militarne” – zaczyna być równoznaczne z wielogodzinną, opartą na metodzie prób i błędów, walką z instrumentem. Wbrew obiegowej opinii gitara nie jest bowiem instrumentem łatwym do opanowania. Podobnie jak w przypadku fortepianu czy skrzypiec nauka artystycznej gry na niej to proces długotrwały, żmudny i wymagający w zasadzie pomocy nauczyciela.

 

Warto zatem zadać sobie pytanie: czy istnieje możliwość samodzielnego, poprawnego opanowania gry na gitarze klasycznej na poziomie wyższym niż podstawowy? Doświadczenie uczy, że na pewno tak. Zasadniczym problemem jest tu dostęp do wspomnianej wiedzy. Skąd zatem żyjący w dzisiejszych czasach w Polsce amator może ową „tajemną wiedzę” gitarową zdobyć?

 

Pytanie to łączy się z tematem publikacji dydaktycznych poświęconych gitarze w naszym kraju w XX wieku. Śledząc ich historię, dochodzimy do ciekawych spostrzeżeń.

 

W latach 60. i 70. XX wieku metodyka gitarowa w Polsce dopiero raczkowała1, naturalnym był więc fakt, że w tym czasie wśród grających większość stanowili amatorzy. Nic też dziwnego, że właściwie wszystkie podręczniki gry powstałe w XX wieku przeznaczone były właśnie dla dorosłych amatorów. Literatura metodyczna dla dzieci w zasadzie nie istniała. Także czasopisma muzyczne owego czasu – takie jak chociażby wydawany przez LIM „Poradnik Muzyczny” – publikowały zazwyczaj materiały pomocne w samokształceniu w grze na gitarze.

 

Pod koniec XX wieku sytuacja uległa znacznej przemianie. Młodsze pokolenia wykształconych profesjonalnie gitarzystów, odczuwając brak materiałów pomocnych do nauczania dzieci, więcej uwagi poświęcały temu właśnie zagadnieniu. Powstały bardzo dobre dziecięce podręczniki, takie jak chociażby publikacje Tatiany Stachak Gitara pierwsza klasa2 i Gitara extra klasa3. Wspomniane podręczniki dziecięce, choć bardzo dobrze przemyślane pod względem doboru i kolejności wprowadzania materiału, pozbawione są w zasadzie uwag metodycznych. Autorka zakłada bowiem, że będą one tylko pomocą dydaktyczną w pracy pod nadzorem profesjonalnie wykształconego nauczyciela świadomego całej „magii gitarowej”. Fakt ten sprawia, że ich przydatność do samokształcenia jest znacznie niższa.

 

O ile jednak najmłodsi mieli do dyspozycji choćby przywołane pozycje, to o starszych  amatorach właściwie zapomniano. Wyjątek stanowiły czasopisma gitarowe „Świat gitary” i „Gitara”, jednak i te w końcu zakończyły żywot wydawniczy, a wraz z ich upadkiem zgasł dla amatorów i ten „promyk nadziei”.

 

Przewodnik gitarowego harcownikapomyślany jest zatem jako próba powrotu do zagadnienia samokształcenia w grze na gitarze dla amatorów. Od połowy XX wieku, kiedy powstawały pierwsze polskie podręczniki, metodyka gitarowa poczyniła znaczne postępy. Bardziej współczesne potraktowanie problemu wydaje się więc celowe, wręcz konieczne.

 

Mamy nadzieję, że niniejszy cykl artykułów pomoże miłośnikom gitary odnaleźć drogę do opanowania gry na tym pięknym instrumencie.

 

***

Zakup właściwego instrumentu jest niewątpliwie jedną z najważniejszych decyzji, spędzającą nierzadko sen z powiek początkującemu miłośnikowi gitary. Wiadomo, właściwy instrument to możliwość czynienia szybkich postępów w grze. Jakiej firmy gitarę kupić? Ile przeznaczyć na nią pieniędzy? Decydować się na nową czy może używaną? Pytania mnożyć można bez końca. W jaki sposób zatem kupić dobrą gitarę klasyczną i na co warto zwrócić uwagę? Oto kilka rad, które mogą ułatwić nam podjęcie właściwej decyzji.

Kupuję sam czy z kimś?

Na wyprawę po sklepach muzycznych zdecydowanie doradzam zabrać kogoś, kto zna się na rzeczy! Zakup gitary to wydarzenie jednostkowe i warto tu zdać się na zdanie doświadczonego gitarzysty. Uchroni nas to przed potencjalną stratą finansową w przypadku zakupu bubla. Doświadczony muzyk może okazać się także „nieocenionym orężem” w bojach ze sprzedawcami sklepów muzycznych stosującymi często cała paletę chwytów marketingowych, by wcisnąć nam kiepski towar. Oczywiście obowiązuje tu zasada ograniczonego zaufania. Nie ma ludzi nieomylnych i nawet najlepszy znawca może przeoczyć usterkę. Warto zatem także samodzielnie zwrócić uwagę na elementy, o których napiszę za chwilę. Co dwie głowy to nie jedna.

 

Nawet w dzisiejszych czasach spotkamy sprzedawców, którzy na pytanie, czy możemy sprawdzić gitarę, zżymają się, sugerując, że albo nam się instrument podoba (wzrokowo) i go kupujemy, albo poszukajmy innego sklepu. W takiej sytuacji stanowczo zalecam drugą opcję. W markowym sklepie muzycznym klient ma możliwość próbowania instrumentu do woli, a w najlepszych sklepach istnieją nawet osobne, wytłumione pomieszczenia przeznaczone specjalnie do takich prób4. Sprzedawca, proponując zwykle kawę gratis, udostępnia nam odpowiednio regulowane krzesło, podnóżek, podgitarnik czy mankiet, byśmy mogli w optymalnych warunkach spokojnie dokonać właściwego wyboru. Są to zazwyczaj sklepy, w których kupić możemy zarówno gitarę bardzo tanią, jak i taką, której koszt przekracza nierzadko 10 000 euro.

Droga czy tania?

Samodzielne kupowanie drogiej gitary przez niedoświadczonego „harcownika” jest na pewno błędem strategicznym. Jeśli już decydujemy się na samodzielny zakup, niech będzie to gitara, której cena wynosi powiedzmy nie więcej niż 1000 zł, zawsze łatwiej będzie ją nam sprzedać w razie konieczności. Nawet jeśli kogoś stać na ryzyko kupienia droższego instrumentu, powinien uświadomić sobie, że gitara, którą kupujemy, nie jest „na wieki”. W pierwszej fazie nauki stanowczo lepsza jest tańsza gitara. Musimy dopiero nauczyć się z nią obchodzić. Czyha na nas (właściwie na naszą gitarę) wiele niebezpieczeństw. Brak zwracania uwagi na temperaturę i wilgotność powietrza, kiepski futerał z okuciami, niewłaściwe stawianie instrumentu, złe wiązanie strun etc. to tylko niektóre sytuacje, których rezultatem może być nawet poważne uszkodzenie instrumentu.

 

Gitara, którą kupujemy, powinna być przede wszystkim wygodna, w miarę możliwości przyzwoicie brzmiąca i niekoniecznie droga. Warto w tym momencie przestrzec przed kupowaniem instrumentów na aukcjach internetowych. Pomijając wysokie prawdopodobieństwo otrzymania ładnie wyglądającego na zdjęciu „mebelka”, narażeni jesteśmy na niebezpieczeństwo i nieprzyjemności wynikające z zakupu kradzionego towaru.

Nowa czy używana?

W zasadzie nie ma to większego znaczenia, czy kupujemy instrument nowy czy z drugiej ręki, zwykle jednak w Polsce używane instrumenty są tańsze5. Kupując zatem instrument na rynku wtórnym kupić możemy wyższy model gitary za niższą cenę. Kilkuletni używany instrument daje nam ponadto gwarancję, że przy normalnym użytkowaniu nie powinno się dziać nic złego z drewnem, z którego jest wykonany. Kupując gitarę używaną, podobnie jak w przypadku aukcji internetowych, warto jest zwrócić uwagę na wiarygodność sprzedającego. Nie tak dawno temu odzyskałem ukradziony z mojego samochodu instrument wart 5000 zł. Osoba sprzedająca go na aukcji internetowej za 1000 zł po zatrzymaniu przez policję tłumaczyła się, że otrzymała gitarę w zamian za używany telefon komórkowy pod jednym z lombardów. Takich ewidentnych „okazji” unikajmy jak ognia.

 

Jeśli decydujemy się kupić gitarę w sklepie, warto poprosić o kilka egzemplarzy upatrzonego modelu. Nawet gitary seryjne, produkowane masowo, często różnią się od siebie zasadniczo. Mając do dyspozycji większy asortyment, dokonać możemy lepszego wyboru. Istotny jest także fakt, że na zakupioną w sklepie gitarę dostajemy zazwyczaj dwuletnią gwarancję. Tu jednak koniecznie powinniśmy zapoznać się z jej warunkami. Pamiętajmy, że gwarancji podlegają uszkodzenia wynikłe z wad konstrukcyjnych instrumentu, a nie z niewłaściwego jego użytkowania. Gitara pęknięta na skutek złego przechowywania (np. przy kaloryferze) czy zgniecenia w cienkim pokrowcu nie podlega gwarancji.

Gitara z drewna czy ze sklejki?

Doczekaliśmy nareszcie czasów, w których za cenę niższą niż 1000 zł kupić możemy przyzwoitą gitarę przynajmniej częściowo wykonaną z drewna. Gitara posiadająca górną płytę rezonansową wykonaną z litego drewna zazwyczaj brzmi lepiej niż podobna z płytą sklejkową. Sklejka (inaczej laminat) nadaje się bardzo dobrze na boczki i tył instrumentu – takie rozwiązanie spotyka się nawet w profesjonalne, świetnie brzmiących instrumentach, których ceny znacznie przewyższają 10 000 zł6.

 

Serce gitary, którym jest górna płyta rezonansowa wykonane powinno być z możliwie najszlachetniejszego litego drewna7. Tradycyjnie drewnem lutniczym służącym do produkcji górnych płyt jest świerk8, jednak wraz z kurczeniem się zapasów tego drewna lutnicy zaczęli stosować cedr9, a w ostatnich czasach nawet inne gatunki drewna iglastego. Różnica w gatunku drewna ma szczególny wpływ na pewne właściwości brzmieniowe. Gitary cedrowe posiadają zazwyczaj ciemniejsze (nasycone niskimi alikwotami) brzmienie. Na takiej gitarze mniej będzie słychać niedoskonałości naszego dźwięku. Cechą gitar cedrowych jest też to, że szybciej zostaną one rozegrane, a właściwości brzmieniowe takiej gitary nie ulegną zmianie wraz z czasem lub zmiany te będą nieznaczne. Gitara świerkowa rozgrywa się zwykle dłużej10, jednak z czasem, przy właściwym użytkowaniu, i jej walory brzmieniowe znacznie się poprawiają. Zjawisko to ma związek z procesami chemicznymi, którym podlega celuloza w drewnie świerkowym. Gitary świerkowe brzmią zazwyczaj jaśniej – ich dźwięk nasycony jest wysokimi alikwotami. Łatwiej jest nam na takim instrumencie uzyskać klarowne brzmienie. Wybór typu instrumentu jest w dużej mierze kwestią gustu. Tu właśnie bardzo cenną może okazać się pomoc doświadczonego gitarzysty.

 

Jak zatem sprawdzić, z czego wykonana jest górna płyta? Najlepiej spojrzeć do katalogu firmy, która instrument wykonała. Jeśli takim nie dysponujemy spoglądamy na krawędź otworu rezonansowego. Powinniśmy dostrzec na niej typowe dla litego drewna słoje biegnące wzdłuż tej krawędzi. W razie wątpliwości warto posłużyć się małym lusterkiem i latarką. Ułożenie słojów biegnących na wierzchu górnej płyty powinno mieć identyczne odwzorowanie na wewnętrznej jej stronie w środku pudła. Jeśli dysponujemy całkowicie ciemnym pomieszczeniem i dość silną małą latarką, możemy także umieścić latarkę wewnątrz pudła. Po jej zapaleniu i zgaszeniu światła w pomieszczeniu lita płyta gitary powinna „prześwitywać”, ukazując odwzorowanie systemu belkowania tejże płyty. Płyta sklejkowa nie posiada takich słoi i nie przepuszcza światła – po umieszczeniu zapalonej latarki w środku, światło będziemy widzieć tylko z otworu rezonansowego.

Gitara wygodna czy dobrze brzmiąca?

Najlepiej kupić oczywiście instrument zarówno wygodny, jak i dobrze brzmiący. Jeśli jednak w decydującej fazie zakupu mamy dylemat – czy wybrać instrument, na którym gra się nam wygodniej, czy taki, którego brzmienie bardziej nam się podoba, ale gra się na nim ciężko – polecam wybrać egzemplarz wygodniejszy o akceptowalnym, choć może nieco gorszym brzmieniu. W pierwszej fazie nauki parametr komfortu gry jest niesamowicie istotny. Pamiętajmy, że jeśli złapiemy gitarowego bakcyla za rok czy dwa lata – bogatsi o umiejętności zdobyte na wygodnym, choć słabiej brzmiącym instrumencie – kupimy następną „poważniejszą”, lepiej brzmiącą gitarę. Niewygodna, lecz dobrze brzmiąca gitara może natomiast doprowadzić do sytuacji, w której dość szybko zniechęcimy się do gry, zrażeni nieustanną walką z instrumentem. Oczywiście istnieje możliwość korekty instrumentu u lutnika, jest to jednak dodatkowy koszt, niegwarantujący w dodatku poprawy komfortu gry.

 

Parę szczegółów, na które warto zwrócić uwagę

Ogólny wygląd

Kupując gitarę, w pierwszej kolejności sprawdzamy, czy nie ma ona zadrapań, obić, przetarć lakieru czy – co gorsza – pęknięć drewna. W przypadku nowej gitary są to uszkodzenia właściwie dyskwalifikujące instrument. Jeśli jednak gitara z takimi uszkodzeniami z jakichś względów bardzo nam się spodoba, możemy z czystym sumieniem zaproponować sprzedawcy obniżenie ceny. Sprzedający zresztą zwykle sami składają taką propozycję. Pamiętajmy jednak, że uszkodzone instrumenty zwykle nie podlegają już gwarancji, a pęknięcia nowych instrumentów zazwyczaj z czasem się powiększają. Trochę inaczej jest z instrumentami używanymi. Tu, tak jak już wspomniałem, kupując kilkuletni instrument, mamy gwarancję, że przy normalnym użytkowaniu nie powinno się dziać nic złego z drewnem, z którego jest wykonany.

 

Menzura

Ważnym parametrem, na który powinniśmy zwrócić uwagę, jest menzura instrumentu, czyli długość pustej struny mierzona od siodełka do kości na mostku. Będzie ona miała spory wpływ na komfort gry. Standardem jest tu 650 mm. Osoby o drobnej posturze i niewielkiej dłoni powinny rozejrzeć się za instrumentem nieco mniejszym o rozmiarze np. 3/4 czy 4/5. Dla osób wysokich, posiadających długie palce i szeroką dłoń, wskazana jest menzura 660 mm.

 

Grubość i szerokość gryfu

Grubość i szerokość to dwa podstawowe wymiary gryfu, na które warto zwrócić uwagę. Standardowa grubość gryfu na wysokości 1. progu wynosi 22 milimetry i wraz ze zbliżaniem się w stronę pudła nieznacznie rośnie do 25 mm. Podobnie szerokość gryfu na 1. progu wynosi 52 mm, przy pudle zaś około 62 mm11.

 

Dość często zdarzają się jednak odstępstwa od tej normy. Szczególnie ważnym parametrem jest tu grubość gryfu razem z rozpiętymi strunami. Powinna być ona zbliżona do odległości, jaką tworzy wyprostowany palec wskazujący w stosunku do wyprostowanego równolegle kciuka lewej ręki. Wymiar ten jest bardzo różny u różnych ludzi. Ma on szczególne znaczenie podczas łapania niełatwego chwytu barre. Zarówno zbyt gruby, jak i zbyt cienki gryf powodują problemy z dociskaniem strun i niemożność uzyskania klarownego brzmienia. Dla osób mających masywną dłoń i grubsze palce stanowczo wygodniejszy będzie też szerszy gryf.

 

Wklęsłość gryfu

Na łatwość wykonania chwytu barre wpływ ma nie tylko grubość gryfu, ale także wysokość zawieszenia nad nim strun. Grubość gryfu połączona z odległością zawieszonych nad nim strun tworzy dopiero wymiar, który nas interesuje.

           

W praktyce gryf gitary klasycznej nie powinien być zupełnie prosty. Delikatna wklęsłość chwytni, tzw. hol, zapewnia możliwość czystej gry szczególnie w pierwszych pozycjach. Niestety, w wielu tanich instrumentach parametr ten stanowczo przekracza dopuszczalne normy. Aby sprawdzić stopień wygięcia gryfu, najlepiej jest na dobrze nastrojonym instrumencie docisnąć szóstą strunę jednocześnie na 1. i 13. progu. Powstała w ten sposób ze struny linia (odcinek struny między dociśniętymi progami jest idealnie prosty) pokaże nam, czy gryf nie jest zanadto wygięty. W tej sytuacji wysokość struny w okolicy 7. progu12 nie powinna przekraczać pół milimetra.

 

Podobny zabieg warto zastosować także na pierwszej strunie. Jeśli gryf jest bardzo wygięty odległość strun od niego będzie spora (powyżej 1 mm) co oznacza znacznie utrudnioną grę szczególnie w wyższych pozycjach. Takiej gitary nie warto kupować. Innym ważnym parametrem, który powinniśmy sprawdzić, jest wysokość strun nad 12 progiem. Na pustej strunie nie powinna ona przekraczać 4–5 mm w basie i 3 mm w sopranie.

 

Bardzo ważnym testem jakości gryfu jest zagranie po kolei wszystkich dźwięków na każdej ze strun z osobna. Robimy to w najprostszy możliwy sposób. Palcem wskazującym lewej ręki dociskamy pierwszą strunę na 1. progu i dość energicznie uderzamy palcem wskazującym prawej ręki tę strunę, starając się wydobyć możliwie najczystszy dźwięk. To samo robimy na progu 2., 3., 4. itd., aż do progu 19. Następnie czynność powtarzamy na wszystkich strunach. Jeśli mimo starań sporej ilości dźwięków (szczególnie w niskich pozycjach) nie udaje się wykonać czysto, oznacza to, że struny są za nisko zawieszone i gitara wymaga korekty lutniczej.


Kąt nachylenia strun względem górnej płyty rezonansowej

Istotnym, choć często niezauważanym parametrem mającym wpływ na wygodę gry i brzmienie instrumentu jest nachylenie gryfu względem górnej płyty rezonansowej. W prawidłowo wykonanym instrumencie płaszczyzna chwytni gryfu powinna być równoległa do górnej płyty rezonansowej. Parametr ten można sprawdzić w bardzo łatwy sposób. Wystarczy zmierzyć odległość struny od górnej płyty rezonansowej przed mostkiem i na wysokości 12 progu. Odległości te powinny być takie same. Takie biegnące równoległe do płyty rezonansowej struny dają lepszy rezonans. Parametr ten szczególnie ważny jest podczas gry flamenco.

 

W sklepach muzycznych często spotykamy sytuację, w której struny „wyrywają” górną płytę, a gryf odgięty jest „do góry”. Fakt taki nie dyskredytuje całkowicie instrumentu, oznacza jednak, że gitara nie została wykonana starannie. Odgięcie takie właściwe jest jedynie w gitarach z tzw. wypuszczaną podstrunnicą.

 

Strój gitary

Sprawdzając strój gitary, należy uświadomić sobie bardzo istotny fakt, że tak naprawdę idealne nastrojenie normalnejgitary jest niemożliwe. Budowa progów w gitarze stanowi swego rodzaju kompromis pomiędzy łatwością wykonania instrumentu, wygodą gry i brakiem wrażliwości słuchu przeciętnego słuchacza. Żeby gitara stroiła idealnie we wszystkich tonacjach, powinna posiadać progi niebędące liniami prostymi, a falistymi. Spotyka się je w tzw. gitarach enharmonicznych (równomiernie temperowanych). Jak widzimy na ilustracji, progi w takiej gitarze nie są rozmieszczone w linii prostej. W bardziej skomplikowanej wersji gitara taka posiada mechanizm umożliwiający przesunięcie każdego progu na każdej strunie osobno. Choć rozwiązanie to daje idealny strój, nie rozpowszechniło się ze względów czysto praktycznych. Wykonanie takiego instrumentu jest pracochłonne i kosztowne.

 

Wybierając się do sklepu muzycznego musimy mieć zatem świadomość, że nasza gitara nie będzie stroiła idealnie. Pytanie zatem brzmi: na ile powinna stroić? Odpowiedź w praktyce jest dość prosta i łatwa do sprawdzenia. Aby sprawdzić strój gitary, na wybranej strunie (np. pierwszej) wydobywamy flażolet13 na 12 progu, następnie na tej samej strunie wydobywamy normalny dźwięk na tym samym 12 progu. Jeśli gitara stroi, oba dźwięki powinny być identyczne. Czynność powtarzamy na wszystkich strunach. Jeśli wszystkie struny stroją – mamy gitarę dobrze strojącą. Jeśli jedna struna nie stroi – mamy prawdopodobnie wadliwą strunę. Po jej wymienieniu wszystkie struny powinny stroić14. Jeśli kilka strun obok siebie nie stroi, gitara jest wadliwa. Podczas sprawdzania stroju instrumentu warto zaopatrzyć się w tzw. tuner chromatyczny – urządzenie służące do strojenia instrumentu15, które wykaże z dużą dokładności, czy porównywane dźwięki są identyczne.

 

Dodatkowym testem sprawdzającym stój gitary jest zmierzenie odległości między progami. Progi od główki w stronę pudła rezonansowego powinny być rozmieszczone coraz gęściej. Odległość do następnego progu powinna być coraz mniejsza. Zdarzają się instrumenty, w których nabicie progów jest tak niestaranne, że dźwięki na nich wydobywane nie stroją. Tu także bardzo pomocny może być tuner chromatyczny. Wykonując opisany już test właściwego wygięcia szyjki, sprawdzamy na tunerze, czy dźwięki na poszczególnych progach stroją. Powinny wznosić się chromatycznie. Przy okazji sprawdzania stroju progów warto jest zwrócić uwagę na ich stan. W starszych instrumentach progi mogą być już mocno zużyte, to znaczy posiadać wgniecenia pod strunami, szczególnie w niskich pozycjach16. Wymiana progów u lutnika to koszt ok. 300 zł, trzeba się więc dobrze zastanowić, czy warto kupować taki instrument.

 

Częstym mankamentem są też wystające progi z boku gryfu. Z czasem pod wpływem zmian temperatury i wilgotności powietrza chwytnia gitary wykonana z drewna nieznacznie kurczy się. Powoduje to sytuację, w której niekurczliwe progi zaczynają „wychodzić” z boku gryfu stwarzając niebezpieczeństwo pokaleczenia dłoni. W skrajnych przypadkach taki „wyschnięty” próg potrafi wystawać nieco nad chwytnią lub nawet wypaść z gryfu. W takiej sytuacji w okolicy tego progu nie możemy wydobyć dźwięku (lub nawet kilku dźwięków) położonego przed nim. Rozwiązaniem jest tu wizyta u lutnika. Takie drobne korekty nie kosztują wiele i warto w nie zainwestować. Ogólnie zresztą po zakupie czy to nowego, czy używanego instrumentu wizyta u lutnika jest bardzo wskazana. Części gitary, takie jak siodełko czy kość na mostku, standardowo przeznaczone są do przeróbek. Dzięki temu lutnik może ustawić nam instrument pod rozmiar naszych dłoni czy grubość palców. Może także w razie potrzeby skorygować nierównomierne rozstawienie strun czy zbyt małą odległość pierwszej czy też szóstej struny od krawędzi gryfu. Takie drobne zabiegi wpłynąć mogą bardzo pozytywnie na łatwość gry na instrumencie, a ich koszt nie jest duży.

 

1. Pod koniec XIX wieku w konsekwencji rozpowszechnienia fortepianu gitara straciła wielką popularność, jaką cieszyła się wcześniej. W latach 70. XX wieku w Polsce profesjonalne szkolnictwo muzyczne w zakresie gry na gitarze dopiero się rodziło.

2. T. Stachak, Gitara pierwsza klasa, Euterpe, Kraków 2004.

3. Tenże, Gitara extra klasa, Euterpe, Kraków 2006.

4. Duży pogłos zafałszowuje walory brzmieniowe instrumentu, dlatego nie jest wskazany podczas prób.

5. W Hiszpanii odwrotnie. Instrumenty używane, dobrze rozegrane, mają zwykle wyższą cenę od podobnych nowych, po których nie wiadomo jeszcze, czego można się spodziewać.

6. Jest to oczywiście zupełnie inny laminat niż ten, który służy do produkcji tanich gitar.

7. Drewno przeznaczone do wykonania górnej płyty rezonansowej profesjonalnych instrumentów leżakuje zwykle w odpowiednich warunkach dziesiątki lat.        

8. Drewno to ma zwykle jasny żółty lub prawie biały kolor.

9. Cedr ma zwykle kolor od czerwonego do nawet ciemnobrązowego.

10. Nawet kilka lat.

11. Na wyprawę do sklepu muzycznego warto zaopatrzyć się w suwmiarkę.

12. Istotna tu jest wysokość struny nad samym progiem, a nie nad drewnem, z którego wykonana jest chwytnia.

13. Na gitarze flażolety – czyli dźwięki pozbawione tonu podstawowego składające się wyłącznie z pobudzonych tonów składowych – uzyskujemy lekko przytrzymując w odpowiednim miejscu strunę palcem lewej dłoni, który natychmiast po wydobyciu dźwięku zwalniamy, tak aby struna mogła swobodnie wybrzmiewać. Przytrzymując palec na 12 progu uzyskamy dźwięk o oktawę wyższy od tonu podstawowego.

14. Oczywiście odczekać musimy chwilę, aż nowa struna „osiądzie”.

15. Wskazane jest zakupienie tzw. metro-tunera czyli tunera połączonego z metronomem.

16. W okolicy 1. i 2. progu.