SNM

Zmarła prof. dr hab. Maria Przychodzińska2019-09-18

więcej »

Zmarła Ewa Hoffman-Lipska2019-03-27

więcej »

Zapraszamy do naszej nowej księgarni − Księgarnia iNuty2018-09-13

więcej »

zobacz wszystkie aktualności

Newsletter

Podaj nam swój e-mail, jeśli chcesz otrzymywać aktualności

Wychowanie Muzyczne » Czytelnia » Grajmy i śpiewajmy w szkole

Grajmy i śpiewajmy w szkole

Autor: Mirosław Grusiewicz

 

W listopadzie w kilkunastu miastach w Polsce odbyły się konferencje pod wspólnym hasłem „Grajmy i śpiewajmy w szkole”. Nie tylko hasło było ich wspólnym mianownikiem, wszędzie miały one podobną strukturę i przebieg. Głównymi organizatorami byli regionalni kuratorzy projektu Akademia Chóralna „Śpiewająca Polska” Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu. W konferencje zaangażowały się kuratoria oświaty, samorządowe centra doskonalenia nauczycieli, doradcy metodyczni, uczelnie wyższe. Głównym celem spotkań była prezentacja i promocja projektu „Grajmy w szkole”, który w tym roku pod patronatem Instytutu Muzyki i Tańca i Fundacji Polskiej Rady Muzycznej ruszył z nowym pilotażem.

   

Tu koniecznie trzeba wspomnieć, iż pierwotnymi inicjatorami projektu „Grajmy w szkole” było Polskie Stowarzyszenie Edukacji i Animacji Muzycznej oraz Fundacja „Muzyka jest dla wszystkich”. To między innymi Viola Łabanow, Andrzej Białkowski, Adam Świtała przez kilka lat tworzyli jego zręby, promowali w mediach, organizowali badania, konferencje (w tym międzynarodowe), próbowali pozyskiwać na jego realizację środki oraz realizować go w praktyce. I ten zaczyn należy bardzo pozytywnie ocenić. Organizacje te zwróciły uwagę na pewien problem powszechnej edukacji muzycznej w Polsce, skonsolidowały wiele środowisk, w tym uzyskały wsparcie Polskiego Radia i Telewizji, JM Poland, Fundacji Nowa Orkiestra Kameralna, a przede wszystkim Instytutu Muzyki i Tańca oraz Polskiej Rady Muzycznej.

 

Obecny projekt „Grajmy w szkole” − jak można przeczytać na oficjalnej stronie internetowej[1] − jest finansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, realizuje go Instytut Muzyki i Tańca we współpracy z Polską Radą Muzyczną, a współorganizatorami są Narodowe Forum Muzyki, Fundacja Polskiej Rady Muzycznej oraz Dolnośląskie Towarzystwo Muzyczne.

 

W swojej formule zawiera on trzy podstawowe segmenty:

1.         Szkolne zespoły instrumentalne oraz instrumentalno-wokalne. Mają być tworzone pracownie instrumentalne oraz zespoły muzyczne. W ramach pilotażu funkcjonuje 12 odmiennych stylistycznie pracowni instrumentalnych, które zlokalizowane są w różnych placówkach oświatowych w 7 województwach.

2.         Chóry. To zadanie jest realizowane w ścisłej współpracy z programem „Śpiewająca Polska”. Według informacji ze strony internetowej, w ramach pilotażu rozpoczęło funkcjonowanie 20 szkolnych chórów, które działają według nowych zasad i realizują nowy program, w tym promowane są placówki, w których działają dwa chóry: jednogłosowy dla młodszych dzieci oraz wielogłosowego dla starszych, zachęca się dyrygentów do tworzenia atrakcyjnych wizerunków scenicznych, poszerzania składu o instrumenty muzyczne.

3.         Orkiestry dęte. To zadanie jest realizowane na bazie programu „Wszystko gra”. W kilku wrocławskich szkołach, w których działają orkiestry dęte, sprawdza się funkcjonowanie nowych założeń programowo-organizacyjnych[2].

       

Pilotaż zakłada również przeprowadzenie badań, w tym przede wszystkim dokonanie diagnozy zasobów infrastrukturalno-kadrowych powszechnej edukacji muzycznej w Polsce oraz ewaluacji. Planowane jest też opracowanie projektu Wieloletniego Programu Rządowego dotyczącego powszechnej edukacji muzycznej w Polsce.

 

Plany są ambitne, docelowo, przynajmniej w intencji organizatorów, program ma objąć 1000 placówek w kraju[3]. Przedsięwzięcie jest trudne, ale budzi moje nadzieje. Niejednokrotnie wypowiadałem się o „Śpiewającej Polsce” jako o filarze powszechnej edukacji muzycznej. W dniu dzisiejszym to on skupia wokół siebie wszystko to co najlepsze w naszej dziedzinie i co najważniejsze przynosi pożądane efekty, jest naszą dumą i chlubą. A rozszerzenie tej działalności o zespoły instrumentalne, instrumentalno-wokalne, chóry z towarzyszącymi instrumentami i orkiestry dęte jest dokładnie tym, czego potrzebujemy.

 

Na świecie edukacja muzyczna wyraźnie ukierunkowana jest na działania ekspresyjne, na wykonawstwo muzyczne i tak jest ona projektowana od klas początkowych po maturalne. Odchodzi się od zrównoważonego modelu nauczania, w którym staramy się w jednej jednostce lekcyjnej zawrzeć wiele różnych form, działań i treści. Zamiast zaśpiewania piosenki, wysłuchania fragmentu utworu, dostarczania wiedzy z historii i teorii muzyki proponuje się zajęcia bardziej profesjonalne, najczęściej jest to wykonawstwo zespołowe w atrakcyjnych formach z literaturą mocno osadzoną we współczesnej kulturze, przy okazji realizuje się wiele projektów interdyscyplinarnych, angażujących nie tylko całe środowisko szkolne, ale i regionalne, często obejmują one współpracę międzynarodową. Szkoły mają też obowiązek angażować się w udostępnianie i uprzystępnianie kultury muzycznej, co głównie realizowane jest poprzez koncerty i audycje muzyczne. Naprzeciw takiej edukacji wychodzą omawiane projekty, zbliżają nas one do standardów światowej edukacji.

           

Projekty „Śpiewająca Polska” oraz „Grajmy w szkole” – mimo ogólnie trudnej sytuacji edukacji, fatalnych podstaw programowych, scentralizowanego, przesterowanego, nakazowo-kontrolnego systemu oświaty, na dzień dzisiejszy archaicznych założeń edukacji muzycznej nieprzystających do współczesnej kultury i potrzeb człowieka oraz podręczników szkolnych tworzonych bardziej przez doradców biznesu i marketingu, a nie doradców metodycznych − mają szanse choć trochę przywrócić placówkom oświatowym należny im dynamizm, użyteczność, szlachetność, uznanie, szacunek, zaufanie, prestiż i wiele innych przymiotów, którymi powinny się charakteryzować.

           

Rodzi się pytanie, czy i jak dalej potoczą się losy tych projektów, czy ta wielość organizatorów i współorganizatorów przedsięwzięcia będzie jego siłą, czy wręcz przeciwnie. Może to i dobrze, że państwowe instytucje przejmują takie inicjatywy, mają one zdecydowanie większe zaplecze organizacyjne, kadry, prestiż instytucjonalny, od organizacji społecznych, co też i daje większe gwarancje na ciągłość. Dobrze, że trafił on w ręce Narodowego Forum Muzyki, instytucji, która w ramach projektu „Śpiewająca Polska”, ma doświadczenia i osiągnięcia, ogólnopolskie struktury, w tym zaangażowanych, pełnych inwencji i determinacji koordynatorów i nauczycieli.

 

Cykl promocyjnych, konferencyjnych spotkań był na pewno udany. Na forach internetowych, głównie na Facebooku, znajdziemy wiele relacji, zdjęć, filmów radosnych i optymistycznych, wypowiedzi pełnych zapału i entuzjazmu.

           

W jednej takiej konferencji miałem przyjemność uczestniczyć. 27 listopada w Lublinie sale Hotelu Focus Centrum Konferencyjne zgromadziły tłumy nauczycieli, przybyli dyrektorzy szkół, studenci i profesorowie uczelni wyższych. Głównym organizatorem tego przedsięwzięcia byli kuratorzy regionalni Projektu Akademia Chóralna – Śpiewająca Polska, osoby bardzo zaangażowane i zasłużone dla chóralistyki na Lubelszczyźnie, dr hab. Małgorzata Nowak oraz dr Izabela Urban. W organizację zaangażował się również doradca metodyczny województwa lubelskiego Zbigniew Wiertel.

 

 

Punktem centralnym konferencji była prezentacja założeń programu pilotażowego „Grajmy w szkole”. Prelegentka Małgorzata Nowak zwróciła szczególną uwagę na wytyczne, kryteria i wymagania formalne projektu oraz wyjaśniała, jak aplikować, jak uzyskiwać wsparcie finansowe w tego typu projektach. Dokonała też podsumowania lubelskiego dorobku „Śpiewającej Polski”.

 

    

Tego dnia mieliśmy też możliwość uczestniczenia w warsztatach metodycznych, prelekcjach oraz w koncercie muzyki chóralnej.

 

Dr Renata Gozdecka z Instytutu Muzyki Wydziału Artystycznego UMCS przeprowadziła warsztaty dotyczące gry na szkolnych instrumentach, przedstawiła wachlarz zastosowań tych instrumentów w praktyce szkolnej w świetle treści podstawy programowej kształcenia ogólnego. Wspólnie mieliśmy okazję praktycznej realizacji przygotowanych przykładów aktywnego słuchania muzyki. Ten element szczególnie wszystkim się podobał, zebrani goście z zaangażowaniem realizowali akompaniamenty na instrumentach perkusyjnych, z satysfakcją wykonywali muzykę na Bum Bum Rurkach. To tylko potwierdza tezę, iż wspólne wykonywanie nawet prostych partii w ciekawie zaaranżowanych opracowaniach może sprawić satysfakcję każdemu i tak jak spotkało się to z przychylnością osób dorosłych, podobnie odniosą się do tego uczniowie.

 

    

 

Zbigniew Wiertel przedstawił aplikację edukacyjną Quizizz i na jej przykładzie zwrócił uwagę na zagadnienie gamifikacji czy też grywalizacji w edukacji. Niewątpliwie za pomocą różnych gier można przekazać pewną wiedzę, ukształtować określone umiejętności. Siłą gier jest rywalizacja, współcześnie jest to też ciekawa multimedialna forma. Program Quizizz służy do grupowego i indywidualnego sprawdzania wiedzy. Możemy tu korzystać z gotowych quizów przygotowanych przez inne osoby, jak również sami możemy tworzyć własne i sami możemy określać zasady, tryby gry. Aplikacja on-line podaje zestawienia statystyczne, raporty, indywidualne czy też klasowe wyniki. Program warty jest zainteresowania, godny polecenia na każdym poziomie nauczania i w zakresie różnych dyscyplin i dziedzin.   

 

           

 

Bardzo interesujący okazał się warsztat Anny Wąsak, nauczycielki muzyki ze Szkoły Podstawowej nr 52 z Lublina, która zaprezentowała zestaw zabaw z chórem. Były to muzyczne zabawy, które można realizować jako aktywujące całe ciało i umysł rozśpiewki, powitalne zabawy integrujące grupę, relaksujące chór podczas przerw czy okolicznościowych spotkań. Moją uwagę zwróciła grupa dzieci, z którymi prowadząca ten warsztat wcześniej nie miała kontaktu, a które fantastycznie reagowały na jej polecenia, wskazówki, z którymi bez problemu nawiązała porozumienie. Na pewno to zasługa Anny Wąsak, jej profesjonalizmu, cech osobowych, ale i samych dzieci. Byli to członkowie chóru Con Passione ze Szkoły Podstawowej nr 47 w Lublinie, który też zaśpiewał na zakończenie konferencji. Ten przykład pokazuje, iż uczestniczenie w chórze nie tylko wiąże się z rozwojem muzycznym, ale i kształtuje wiele pożądanych cech społecznych, umiejętności współpracy, publicznych wystąpień, właściwego zachowania.  

 

 

Ostatnim oficjalnym punktem programu był koncert wspomnianego chóru Con Passione, który pod dyrekcją Iwony Matysiewicz przygotował kilka utworów w formie widowiska, inscenizacji. W koncercie zaprezentowały się dwie grupy wiekowe chóru, który został zakwalifikowany do programu pilotażowego „Grajmy w szkole”.

 

       

 

Poza programem głos zabrała dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Lublinie, mgr Danuta Nowakowska-Bartłomiejczyk. W szkole przez nią prowadzonej od szeregu lat działają dwa wyjątkowe chóry, tj. Kasjopea i Mała Kasjopea. Przyznam się, że do chwili jej wystąpienia dziwiłem się, jak to jest możliwe, że chór szkolny realizuje ważne projekty miasta Lublin, nagrywa płyty, posiada własny, niepowtarzalny repertuar, ma na stałe dwie osoby prowadzące – Alicję Grzeszczyk i Urszulę Matwiejuk, a przy realizacji wielu jego działań angażują się nie tylko rodzice, ale i cała społeczność szkolna. Słowa, jakie usłyszałem, wyjaśniły mi przyczyny tej sytuacji. Poza pracą i talentem prowadzących jest nią ogromne zaangażowanie dyrekcji. Przez kilka minut Danuta Nowakowska-Bartłomiejczyk mówiła o tym, jak bardzo ważne w szkole są zespoły muzyczne, ile dobrego robią w zakresie wychowania, jak bardzo są potrzebne, jak integrują społeczność szkolną i jakże wspaniałą dla szkoły są wizytówką. Był to niezmiernie ważki głos dla nas wszystkich i bardzo budujący. Jak zupełnie inaczej mogłaby wyglądać edukacja muzyczna, gdyby dyrektorzy o takich postawach i przekonaniach dominowali w polskich szkołach.  

 

          

 

Spotkanie w Lublinie było niezmiernie ciekawe i budujące, przepełnione  wspaniałą atmosferą. Po nim na stronach internetowych ukazało się wiele wpisów, zdjęć i filmów z pozytywnymi przesłaniami, czasami wręcz pełnych euforii. I to dobrze, bo ten optymizm jest nam potrzebny. Ale przy okazji zajrzałem na strony internetowe wszystkich placówek biorących udział w pilotażu programu „Grajmy w szkole” i trochę mój entuzjazm się ostudził − prawie nigdzie nie znalazłem o nim informacji. Można powiedzieć „program dopiero rusza”, być może ma on swoje konta na Facebooku, być może prężnie działa, ale jednak to o czymś świadczy… Na stronach szkół znajdziemy dziesiątki informacji o posiłkach, zajęciach sportowych, zebraniach, radach, osiągnięciach uczniów, a nie ma ani słowa o programie, który dla nas wydaje się tak ważny.

           

Mam też pewne wątpliwości co do rozstrzygnięć szczegółowych projektu, czy przypadkiem nie narzuca on zbyt sztywnych rozwiązań, form pracy, nie wyznacza zbyt ścisłych ram działania, nadmiernie precyzuje, kto może brać w nim udział, a kto nie, i co powinniśmy w ramach projektu robić. Generalnie, projekty opierają się na takiej pragmatyce, jest to ukierunkowane działanie w realizacji określonych zadań i celów. Dlatego też nawet jeżeli uda się go w pełni zrealizować i powstanie w Polsce 1000 pracowni muzycznych, to należałoby to uznać za pilotaż do normalności. Zupełnie dla mnie oczywiste jest, iż w każdej szkole powinny być takie pracownie i w każdej szkole powinny działać chóry i zespoły muzyczne. A o tym, jak one działają i co robią, powinien decydować nauczyciel i środowisko lokalne. 

 


[2] Informacje ze strony: http://grajmywszkole.pl/o-akcji/.

[3] Patrz: list Polskiej Rady Muzycznej do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego, http://prm.art.pl/wp-content/uploads/2018/06/List-do-Min.-Glin%CC%81skiego.pd