SNM

Zmarł prof. dr hab. Andrzej Rakowski2018-04-07

więcej »

Rozstrzygnięcie konkursu Muzyka w edukacji wczesnoszkolnej jest ważna 2016-04-06

więcej »

Nowy numer konta bankowego 2016-02-04

więcej »

zobacz wszystkie aktualności

Newsletter

Podaj nam swój e-mail, jeśli chcesz otrzymywać aktualności

Wychowanie Muzyczne » Czytelnia » Nasze dzieciaki – Agata i Janek

Nasze dzieciaki – Agata i Janek

Autor: Olga Komorowska

Spojrzenie matki

Spojrzenie nauczycielki gry na fortepianie – pani Barbary Milewskiej

Spojrzenie młodszego brata, Janka

Spojrzenie ojca

 

Niepełnosprawność to nie wyrok. Możemy powiedzieć to z całym przekonaniem jako rodzice niepełnosprawnego dziecka, które zadziwia swoimi zdolnościami muzycznymi, zdobywa laury, rywalizując ze zdrowymi dziećmi, i inspiruje swojego w pełni sprawnego brata do poznawania muzyki. Chcemy podzielić się naszą historią. Mamy nadzieję, że będzie ona inspiracją do innego spojrzenia na problemy i szanse osób z niepełnosprawnościami.

 

Spojrzenie matki

           

Agata urodziła się jako wcześniak. Po porodzie usłyszeliśmy diagnozę: zespół Downa. Chodzić zaczęła dopiero w wieku dwóch lat. W wieku czterech lat powiedziała pierwsze słowa. Gdy miała sześć lat, rozpoczęła swoją przygodę z muzyką i z pianinem. Sześć lat później wystąpiła na konkursie Młodego Muzyka w Gdyni w grupie dzieci „pełnosprawnych”.

           

Pewnego dnia zobaczyliśmy ogłoszenie o zapisach dzieci niepełnosprawnych na naukę gry na różnych instrumentach. Lekcje organizował ECEKON – Europejskie Centrum Edukacji Kulturalnej Osób Niepełnosprawnych. Zapisaliśmy Agatę na lekcje gry na pianinie. Uważaliśmy, że będzie to dla niej bardzo dobra forma rehabilitacji. Obcowanie z muzyką rozwija myślenie, koncentrację. Mieliśmy nadzieję, że wpłynie na rozwój jej słuchu fonemowego, wyćwiczy palce, ale nie spodziewaliśmy się tego, co nastąpiło.

           

Po pół roku nauki kupiliśmy Agacie pianino, używanego Weinbacha. Stwierdziliśmy, że jeżeli córka ma się uczyć grać, to musi również ćwiczyć w domu. Jednak przez pierwsze miesiące nikt nie używał pianina. Nie potrafimy grać na żadnym instrumencie, nie znamy nut. Nie byliśmy w stanie jej pomóc. A Agata była na takim etapie nauki, że nie potrafiła uczyć się sama w domu. Chodziła raz w tygodniu do swojej nauczycielki, pani Basi, i u niej odkrywała, co to są dźwięki i w jaki sposób je połączyć, żeby powstała melodia.

           

Nadszedł moment, kiedy otrzymaliśmy większe wsparcie z Koła PSOUU – Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Przez kolejne trzy lata kierowało ono do nas wolontariuszki, które przyjechały do Polski w ramach projektu finansowanego z funduszy Unii Europejskiej. W ten sposób Agata zaczęła również grać na swoim pianinie w domu. Najpierw z Marie – dziewczyną z Niemiec, w kolejnym roku z Cecil – dziewczyną z Francji, potem z Sabiną – dziewczyną z Austrii. Okazało się to ciekawym doświadczeniem. Dziewczyny słabo mówiły po polsku, a Agata musiała się z nimi porozumieć. Były to też bardzo ważne trzy lata dla Agaty. Poczuła się wyróżniona, ponieważ to do niej przychodziły dziewczyny – koleżanki. Poświęcały jej swój czas, zajmowały się nią. 

           

Agata robiła postępy. Każdego roku. Z koncertu na koncert. Występowała dwa razy w roku na koncertach przed naszą wewnętrzną publicznością – rodzinami dzieci z niepełnosprawnością. Zaskoczyła nas. Zaskoczyła nas, bo okazało się, że potrafi zagrać utwór na pianinie. Na dwie ręce. Zaskoczyła nas, bo potrafi wystąpić, zaprezentować siebie i swoje umiejętności. Zaczęła chodzić do pani Basi na zajęcia dwa razy w tygodniu. Poznała nuty, nauczyła się je czytać. Nastąpił przełom, ponieważ Agata zaczęła uczyć się sama w domu. Sama wyłapuje swoje błędy. Poprawia się.

           

W końcu ECEKON wytypował Agatę (miała 12 lat) do Konkursu Młodego Muzyka w Gdyni, który od kilkunastu lat organizują ogniska muzyczne w Gdyni, ostatnio pani Lucyna Gawińska. W ramach konkursu, adresowanego do młodych muzyków instrumentalistów spoza szkolnictwa muzycznego, od kilku lat odbywa się także konkurs w kategorii otwartej dla osób z niepełnosprawnością i dla zespołów z udziałem takich osób. Ale Agata została zapisana na listę uczestników dzieci „pełnosprawnych” w kategorii fortepian. Nie dlatego, że grała na ich poziomie, ale dlatego, żeby pokazać jej wewnętrzną siłę, żeby pokazać umiejętności osób z niepełnosprawnością.

           

Agata zdobyła w konkursie Młodego Muzyka wyróżnienie. Jedno zdanie, a ile znaczy. Dostała wyróżnienie za kulturę grania. Dostała oklaski. Gorące oklaski. Została doceniona przez publiczność, przez rodziców dzieci „pełnosprawnych”. Schodziła ze sceny z dyplomem w ręce i z radością w sercu. Było to dla niej bardzo duże przeżycie, bardzo ważne doświadczenie.

           

Występ w konkursie rozpoczął nowy rozdział w życiu Agaty. Pokazała, że pomimo ogromnego stresu, który jej towarzyszył, może występować, że sobie z tym doskonale radzi. Dziewczyna może, pomimo swojej niepełnosprawności intelektualnej i młodego wieku, zagrać przed obcą dla siebie publicznością.

           

Kierownictwo i nauczyciele, którzy tworzą ECEKON, pokazali, że coś, co wydawałoby się niemożliwe, może się jednak wydarzyć. Agata, dziewczyna z zespołem Downa, gra na pianinie, czyta nuty. Nie jest to poziom grania, jaki reprezentują uczniowie szkoły muzycznej w jej wieku. Ale nie o to chodzi. Wykazali, że można oderwać się od niepełnosprawności i jej stereotypów. Dali szansę osobom z niepełnosprawnością intelektualną, żeby pokazały swoje możliwości. Możliwości, w które nikt nie wierzył. Nauczyciele wiele wymagają od dzieci, ale te wymagania są dostosowane do poziomu ich rozwoju. W przypadku jednego dziecka sukcesem będzie, gdy uderzy w sztabki metalofonu, w przypadku drugiego dziecka, gdy wyjdzie na scenę, w przypadku innego, gdy zagra utwór. Każde osiągnięcie dziecka jest jego sukcesem. Gdy dziecko osiągnie pewien etap rozwoju, przechodzi do kolejnego. Rodzice mogą obserwować kolejne kroki, które ich dziecko pokonuje na drodze przygody z muzyką.

           

Dzięki temu, że Agata uczy się gry na pianinie, nasz syn Janek również rozpoczął przygodę z muzyką. Na początku uczył się grać na pianinie. Wspominamy do dziś jedną chwilę. Janek siada do pianina. Patrzy na klawisze. Mija jedna sekunda, potem druga. Po chwili pyta: „Agata, pokażesz mi, gdzie jest d?”. Niepełnosprawna intelektualnie siostra pokazała swojemu pełnosprawnemu bratu odpowiedni klawisz. Był to moment, w którym Agata zaimponowała Jankowi. Pewnego dnia Janek powiedział, że chce się uczyć grać na gitarze. Kupiliśmy gitarę przed wakacjami, we wrześniu Janek rozpoczął pierwsze lekcje, a w grudniu nasze dzieci razem zagrały w duecie kolędę. Pomimo że my nie potrafimy grać i nie znamy nut, nasze dzieci oswoiły świat muzyki. Potrafią go zrozumieć. Rozwijają się muzycznie. Odkrywają kolejne poziomy świata dźwięków. Musi to być piękne doznanie.

 

   Agata i jej nauczycielka Barbara Milewska       

 

Edukacja muzyczna pozwoliła nam rozbudzić nadzieję, że Agata będzie miała zajęcie jako osoba dorosła. Będzie grać dla ludzi, będzie jej ktoś słuchał, będzie widziała efekt swojej pracy, będzie czuła, że robi w życiu coś wartościowego – coś, za co jest wynagradzana oklaskami. Na chwilę obecną państwo polskie nie ma ciekawej oferty zajęć dla dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną. Poczuliśmy wewnętrzny spokój. Agata, dzięki tej edukacji będzie miała zapewnioną aktywność, gdy stanie się osobą pełnoletnią. Ciekawą i rozwijającą ją aktywność. Jeszcze raz należy podkreślić, że każdy, niezależnie od stopnia upośledzenia umysłowego, potrzebuje akceptacji, wyzwań do działania i poczucia, że jest kimś ważnym. Gdański ośrodek to zapewnia.

           

ECEKON organizuje przepiękne imprezy muzyczne. Dzięki edukacji muzycznej naszych dzieci i tym koncertom my również uwrażliwiamy się na muzykę. I nie dziwi nas, że coraz więcej uczniów korzysta z ich oferty edukacyjnej.

 

W posiadaniu ośrodka jest wiele instrumentów, brakuje jednak fortepianu – instrumentu z duszą, który zwiększyłby rangę tej instytucji i przyciągnął osoby ze świata muzyki. Ponieważ w ośrodku niemożliwe staje się możliwym, wierzymy, że instrument o pełniejszym i bogatszym brzmieniu niż pianino zabrzmi kiedyś w sali koncertowej na Aksamitnej 4a w Gdańsku.

 

Spojrzenie nauczycielki gry na fortepianie – pani Barbary Milewskiej

           

Agata zawsze zaskakuje mnie na lekcji. Nie wiedziałam, że tak lekko i przyjemnie może przebiegać praca z dzieckiem z deficytami. Agata wyciąga wnioski, słucha, współpracuje i realizuje w praktyce nowo poznane rzeczy. Wybiega naprzód ze swoim myśleniem. Kiedy uczę ją czegoś nowego, to potem jeszcze zanim zacznę jej coś tłumaczyć, Agata mówi: „To znam”. Polecam każdemu takiego ucznia. Jestem zachwycona!

 

Spojrzenie młodszego brata, Janka

           

Zaskoczyła mnie, bo – szczerze mówiąc – nie przypuszczałem, że będzie tak ładnie grać. Nuty czyta lepiej ode mnie. Jestem dumny, że tak ładnie gra na pianinie i że tak dzielnie ćwiczy. Nie znam żadnej innej niepełnosprawnej osoby, która by tak grała. I to w tym wieku.

 

Brat Agaty, Janek

 

Spojrzenie ojca

           

Początkowo byłem mocno zaskoczony podejściem ECEKON do zajęć z dziećmi. Twierdzili, że nie prowadzą rehabilitacji, natomiast zajmują się edukacją muzyczną. Nie rozumiałem tego – zajmują się dziećmi niepełnosprawnymi i nie prowadzą rehabilitacji? Przecież moje dziecko potrzebuje rehabilitacji! Paradoksalnie „odejście” od rehabilitacji to jest największa siła i wartość kontaktu z ECEKON dla Agaty i naszej rodziny. Po 12 latach wyszliśmy z getta rehabilitacji i dzięki kontaktowi ze sztuką i muzyką nastąpiło uczłowieczenie i upodmiotowienie Agaty – z przedmiotu rehabilitacji zaistniała jako dziecko, człowiek, artysta. Mamy bardzo dużo szczęścia, ponieważ Agata jest uzdolniona muzycznie i zaczyna osiągać sukcesy, które w przyszłości pozwolą jej lepiej funkcjonować w świecie zdrowych ludzi – być może muzyka otworzy jej drzwi do funkcjonowania w społeczeństwie. To jednak nie jest najważniejsze. W ECEKON dla mnie czymś całkowicie niesamowitym są półroczne koncerty wychowanków. Na koncertach obserwujemy przemianę naszych dzieci, które z dzieci niepełnosprawnych stają po prostu dziećmi zajmującymi się muzyką. To jest największe osiągnięcie ECEKON, w tym naszej Agaty.