SNM

Zmarła prof. dr hab. Maria Przychodzińska2019-09-18

więcej »

Zmarła Ewa Hoffman-Lipska2019-03-27

więcej »

Zapraszamy do naszej nowej księgarni − Księgarnia iNuty2018-09-13

więcej »

zobacz wszystkie aktualności

Newsletter

Podaj nam swój e-mail, jeśli chcesz otrzymywać aktualności

Wychowanie Muzyczne » Czytelnia » Wychowanie Muzyczne w opinii czytelników

Wychowanie Muzyczne w opinii czytelników

Autor: Mirosław Grusiewicz

Podczas VII Ogólnopolskiej Konferencji Metodycznej Nauczycieli Muzyki odbyło się spotkanie redakcji „Wychowania Muzycznego” z uczestnikami konferencji, które stało się okazją do porozmawiania o periodyku oraz – szerzej – o kulturze i edukacji muzycznej. Dodatkowo 73 osoby skorzystały z możliwości podzielenia się swoimi spostrzeżeniami na temat czasopisma w ankiecie. Dziękując za poświęcony czas, prezentujemy wyniki zbiorcze tego badania.

 

Pierwsze pytanie ankiety dotyczyło znajomości czasopisma, często bowiem można usłyszeć, iż utrzymujące się na rynku od 68 lat „Wychowanie Muzyczne”, prenumerowane przez większość bibliotek pedagogicznych i uniwersyteckich i dostępne w wersji elektronicznej w coraz większej liczbie uczelni, nie jest znane w środowiskach związanych z edukacją muzyczną – wielu jego przedstawicieli nie korzysta z periodyku i nie czyta go. Zgodność tej obiegowej opinii ze stanem faktycznym pozostaje trudna do weryfikacji. Jak wiadomo, zdecydowanie chętniej na ankietę dotyczącą czasopisma odpowiedzą osoby korzystające z niego na co dzień niż ci, którzy mają z nim kontakt sporadycznie. Trudno też uznać za reprezentatywną grupę uczestników konferencji, której organizatorem jest wydawca czasopisma. Niemniej w ankiecie zadaliśmy pytanie: „Czy czasopismo «Wychowanie Muzyczne» jest Pani/u znane?”, proponując pięć możliwych odpowiedzi: „Tak, czytam je systematycznie i/lub prenumeruję”; „Tak, czasami po nie sięgam”; „Tak, ale korzystam tylko z bezpłatnych materiałów zawartych na stronach internetowych czasopisma”; „Tak, słyszałam/em o nim i mniej więcej orientuję się w jego zawartości”; „Nie, nie znam i nie słyszałam/łem o nim wcześniej”. Stosunek procentowy odpowiedzi wybranych przez respondentów przedstawia wykres 1.

 

Wykres 1. Znajomość czasopisma „Wychowanie Muzyczne”

 

1. Tak, czytam je systematycznie i/ lub prenumeruję;

2. Tak, czasami po nie sięgam;

3. Tak, ale korzystam tylko z bezpłatnych materiałów zawartych na stronach internetowych czasopisma;

4. Tak słyszałam/em o nim i mniej więcej orientuję się w jego zawartości;

5. Nie, nie znam i nie słyszałam/łem o nim wcześniej.

 

W grupie osób, które zechciały odpowiedzieć na ankietę, nie było takich, które nie znałyby czasopisma i nie słyszały o nim. 15% zadeklarowało, iż mniej więcej orientuje się w jego zawartości i zna je ze słyszenia. 85% – jak wynika z ankiet – korzysta z czasopisma, z czego 15% prenumeruje je i czyta systematycznie, 60% czasami po nie sięga, a 10% korzysta tylko z bezpłatnych materiałów zawartych na stronach internetowych czasopisma.

 

Z deklaracji tych wyłania się pozytywny obraz znajomości i czytelnictwa czasopisma, ale – jak już zaznaczyliśmy – konferencję, na którą przybyli ankietowani, współorganizowała redakcja czasopisma, a i osoby uczestniczące w tego typu wydarzeniach trudno uznać za przeciętnych nauczycieli, są one bowiem bardziej aktywne i silnie identyfikują się z zawodem pedagogicznym.

 

W kolejnym pytaniu respondenci mieli ocenić zawartość merytoryczną czasopisma, korzystając z sześciostopniowej, szkolnej skali, gdzie 1 to ocena bardzo negatywna; 2 – negatywna; 3 – raczej negatywna; 4 – dobra; 5 – bardzo dobra, 6 – celująca. Na to pytanie odpowiedzi udzieliło 70 ankietowanych, czyli również kilka osób przyznających się do znajomości czasopisma jedynie ze słyszenia. Jak można przypuszczać, deklarowały one zasłyszane opinie. Podobna sytuacja pojawiła się w przypadku pytania o ogólną ocenę szaty graficznej, chociaż tu respondenci mogli wyrazić swoje zdanie na podstawie otrzymanych bezpłatnych egzemplarzy. W bardziej szczegółowych pytaniach osoby te najczęściej wstrzymywały się od głosu. Wykres 2. przedstawia rozkład wyników w zakresie oceny merytorycznej

czasopisma.

 

Wykres 2. Ocena zawartości merytorycznej czasopisma (opis w tekście)

 

 

Powyższe wyniki przytaczamy z pewną nieśmiałością, świadczą one bowiem o dużym uznaniu respondentów dla zawartości merytorycznej czasopisma. Średnia arytmetyczna ocen wyniosła 4,9. Aż 65% ankietowanych wystawiło nam bardzo dobrą ocenę, 11% – celującą, a 23% ocenę dobrą. Tylko jedna osoba oceniła zawartość merytoryczną czasopisma raczej negatywnie. Oceny takie – jeśli uznać je za szczere i miarodajne – mogą być niewątpliwie dla autorów i osób współtworzących czasopismo powodem do satysfakcji.

 

Kolejne pytanie dotyczyło oceny szaty graficznej periodyku. Również w tym przypadku badani wyrażali swoją opinię, zaznaczając jedną z ocen na sześciostopniowej skali. Rozkład wyników przedstawiono na wykresie 3.

 

Wykres 3. Ocena szaty graficznej czasopisma (opis w tekście)

 

 

Ankietowani nieco gorzej ocenili szatę graficzną od zawartości merytorycznej czasopisma. Element ten uzyskał średnią 4,4 pkt. Dominowały oceny dobre (49% wyborów) oraz bardzo dobre (43%), pozostałe skrajne oceny pojawiały się sporadycznie. Warto w tym miejscu zauważyć, że jakość szaty graficznej wiąże się przede wszystkim z możliwościami finansowymi oraz z formatem czasopisma. Szerzej przyjrzyjmy się temu problemowi, analizując odpowiedzi na bardziej szczegółowe pytania.

 

Jedno z zadań kwestionariusza polegało na uporządkowaniu działów czasopisma od tych, które są dla ankietowanych najciekawsze (1), do tych, które są najmniej interesujące (8). Wyniki przedstawiały się następująco (w nawiasie podano średnią punktację skali rankingowej):

1. Materiały metodyczne (1,8),

2. Dodatek muzyczny (2,7),

3. Kultura (4,3),

4. Teoria i badania oraz Nie tylko w szkole

(4,9),

5. Nowe media (5,3),

6. Ze świata (5,5),

7. Recenzje. Kronika (6,2).

 

Jak widać, najwyżej ocenione zostały działy bezpośrednio związane z praktyką szkolną, metodyką, dydaktyką, działy typowo pragmatyczne, tj. Materiały metodyczneoraz Dodatek muzyczny. Najmniejszym zainteresowaniem cieszy się wśród respondentów dział informacyjny Recenzje.Kronika. W dole rankingu znalazł się też niedawno utworzony dział Ze świata, który z różnym powodzeniem próbuje zaistnieć i wypełnić pewną lukę wiedzy i kontaktów ze światem, oraz skromnie w czasopiśmie reprezentowany dział Nowemedia. Na środkowych pozycjach uplasowały się działy teoretyczne i badawcze – Kultura oraz Teoria i badania. Pewnym zaskoczeniem okazała się nie najwyższa pozycja działu Nie tylko w szkole, który w opinii Rady Redakcyjnej i członków redakcji uchodzi za niezmiernie potrzebny, spełniający ważne funkcje. Warto przypomnieć, że powstał on w 2011 roku i stanowi jeden z kluczowych elementów szerszej otwartości czasopisma na edukację muzyczną realizowaną poza szkołą.

 

Analizując opinie ankietowanych, należy zwrócić uwagę, że ich wskazania były dość jednomyślne. Średnie oceny poszczególnych działów charakteryzują się nieznacznymi odchyleniami standardowymi, dość duże różnice pojawiły się natomiast między wynikami różnych działów (Materiałymetodyczne – 1,8; Recenzje. Kronika– 6,2). Pozostaje sprawą otwartą, na ile pozycję w powyższym rankingu uznać można za obiektywną ocenę zawartości merytorycznej działów, a na ile odzwierciedla ona zapotrzebowanie na publikowane w ramach działów treści i jest wyrazem ich znaczenia dla czytelników.

 

Zadanie piąte kwestionariusza składało się z 10 pytań dotyczących szczegółowych rozwiązań w zakresie zawartości merytorycznej, grafiki i pewnych działań strategicznych. Podano w nich po dwie możliwe odpowiedzi – ankietowani zakreślali te zdania, z którymi się identyfikują.

 

Pierwsza para zdań dotyczyła długości zamieszczonych tekstów. Do wyboru byłystwierdzenia: a) artykuły w czasopiśmie najczęściejsą zbyt długie i rozbudowane – takodpowiedziało 11 osób, czyli 17,2%; b) niemam uwag do objętości artykułów – 53 wybory, tj. 82,8%. Graficzną prezentację tych wyników przedstawiono na wykresie 4.

 

Wykres 4. Opinie na temat długości zamieszczonych tekstów

 

 

Otrzymane dane wyraźnie wskazują, iż zdecydowanej większości czytelników odpowiada objętość zamieszczanych tekstów. Warto wyjaśnić, że pytanie o objętość artykułów pojawiło się w ankiecie ze względu na fakt, że teksty w czasopiśmie „Wychowanie Muzyczne” są na ogół bardziej obszerne niż te publikowane w innych tego typu periodykach metodyczno-przedmiotowych wydawanych w kraju i poza jego granicami. Na przestrzeni ostatnich 10 lat średni artykuł zajmował siedem stron w druku, co odpowiada mniej więcej tej samej liczbie znormalizowanych stron komputeropisu. W latach 2005–2007 średnia objętość artykułów wynosiła nawet powyżej ośmiu stron. Obecnie staramy się ograniczać liczbę obszernych artykułów na rzecz krótszych, choć nadal rozbudowane są elementem wyróżniającym nasze

czasopismo.

 

Duża średnia objętość artykułów to w znacznej mierze wynik sporej liczby tekstów teoretycznych i badawczych, co również stanowi pewien wyróżnik „Wychowania Muzycznego”. Nie wliczając Dodatkumuzycznego, zajmują one około 30% przestrzeni periodyku. Ankietowani zostali poproszeni o odpowiedź na pytanie, czy ich zdaniem w czasopiśmie nie jest za dużo tekstów naukowych i teoretycznych. Wyniki przedstawiono na wykresie 5.

 

Wykres 5. Opinie na temat tekstów teoretycznych i naukowych

 

 

Zdaniem sporej grupy respondentów w czasopiśmie zbyt dużo uwagi poświęca się na zagadnienia teoretyczne, na przedstawianie wyników różnych badań. Staramy się to w pewnym zakresie ograniczać na rzecz tekstów nawiązujących do praktyki, zależy nam jednak na zachowaniu pewnych proporcji, gdyż refleksja naukowo-badawcza jest ważna i powinna być obecna. Nie da się jej zresztą uniknąć tym bardziej, że podstawową grupę piszącą na tematy związane z edukacją muzyczną stanowi środowisko akademickie i znacznie trudniej jest pozyskać i później w ciekawy sposób opracować teksty metodyczne niż teoretyczne i badawcze.

 

Publicystyka dominująca w większości periodyków, będąca wizytówką wielu z nich, na łamach naszego czasopisma zajmuje marginalne miejsce. To kolejna rzecz, którą staramy się w pewnym stopniu zmieniać. Zwiastunami tego są: cykl Muzycznamitologia Rafała Ciesielskiego oraz znaczna część tekstów Ryszarda Popowskiego, które stanowią jednak samotne wysepki wśród innych form i gatunków obecnych na łamach pisma. Ankietowanym zadaliśmy pytanie o to, czy oczekują większej ilości tekstów publicystycznych. Odpowiedzi

przedstawiono na wykresie 6.

 

Wykres 6. Oczekiwania czytelników wobec tekstów publicystycznych

 

 

Odpowiedzi respondentów na pytanie o wymiar publicystyki w czasopiśmie okazały się dość zaskakujące. Znaczna część z nich stwierdziła, iż nie odczuwa braku tego rodzaju tekstów. Zastanawiając się nad wyrażonymi w ankiecie opiniami, możemy przypuszczać, że przynajmniej do pewnego stopnia stanowią one efekt widocznego – jak się wydaje – zdewaluowania się publicystyki. Ciekawa i rzetelna publicystyka to forma dialogu myśli – w sposób przystępny powinna ona objaśniać wiele aktualnych problemów i zagadnień; poznawanie opinii ekspertów powinno rozwijać własne postrzeganie rzeczywistości, tymczasem coraz częściej teksty publicystyczne są mało rzetelne, stają się miejscem prezentowania subiektywnych poglądów opartych nie na faktach, ale na własnych przekonaniach, że określone fakty miały miejsce. Być może to właśnie sprawia, że publicystyka kojarzy się obecnie z brakiem rzetelności, fachowości, z politykami i celebrytami wygłaszającymi swoje opinie. Choć trudno powiedzieć, na ile wysnute tu wnioski są słuszne, wyniki uzyskane w tym pytaniu odbieramy jako apel o zachowanie pewnej powagi i wiarygodności czasopisma.

 

W tym przekonaniu utwierdzają nas odpowiedzi na kolejne pytanie, które dotyczyło komentarzy dotyczących spraw bieżących, gdzie prawie 60% ankietowanych odpowiedziało, iż za mało w czasopiśmie prowadzi się dyskusji na tematy związane z aktualną sytuacją w oświacie. Zestawienie odpowiedzi na to pytanie przedstawiono na wykresie 7.

 

Wykres 7. Opinie na temat komentarzy dotyczących spraw bieżących

 

 

Dyskusje i polemiki to również formy publicystyczne, jednak – jak widać – oczekiwane przez czytelników. Prawdą jest, że nie zajmują one na łamach „Wychowania Muzycznego” zbyt wiele miejsca i uznać to można za pewną słabość czasopisma. Redakcja stara się podejmować określone tematy, w środowisku nie ma jednak wypracowanego trybu, modelu, zwyczaju prowadzenia dyskusji, wyrażania opinii, rozmawiania o aktualnych problemach. Debata w nieznacznym zakresie pojawia się na konferencjach naukowych, w pewnym też wymiarze – najczęściej dość przypadkowa i chaotyczna – toczy się na niektórych portalach internetowych. W minionym roku podjęliśmy inicjatywę przeniesienia na karty periodyku zredagowanych postów internetowych, na pewno jednak nie rozwiązuje to problemu braku poważnych, wspólnych dyskusji na temat bieżących spraw i problemów.

 

W dalszej części ankiety zapytaliśmy czytelników także o utwory muzyczne zamieszczane w dodatkach nutowych. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy obecna oferta jest dla nich satysfakcjonująca i zaspokaja oczekiwania. Otrzymane wyniki okazały się miłym zaskoczeniem, gdyż prawie 85% ankietowanych uznało prezentowane w dodatku nutowym utwory muzyczne za ciekawe. Zestawienie tych wyników przedstawiono na wykresie 8.

 

Wykres 8. Ocena utworów muzycznych dodatku nutowego

 

 

Odpowiedzi na pytanie o jakość utworów korespondują ze wspomnianą wcześniej oceną Dodatków muzycznych. Można przypuszczać, że taka ocena naszych propozycji repertuarowych wynika po części z zapotrzebowania na materiały do codziennej pracy. Należy pamiętać bowiem, że o ile artykuły mogą w sposób istotny wzbogacić wiedzę czy refleksje nauczyciela, o tyle podstawę jego pracy stanowią nagrania i nuty, a obecnie z repertuarem do wykonywania przez uczniów są problemy. W minionych czasach PRL była to dziedzina silnie wspierana przez władze. Utwory dla dzieci i młodzieży pisało wielu uznanych kompozytorów, takich jak Zbigniew Ciechan, Andrzej Hundziak, Benedykt Konowalski, Mirosław Niziurski, Edward Pałłasz, Witold Rudziński, Feliks Rybicki, Marian Sawa, Józef Świder, Romuald Twardowski. Dziś komponowaniem dla tej grupy wykonawców zajmują się głównie autorzy podręczników szkolnych, nauczyciele, muzycy innych, pozakompozytorskich specjalności i stosunkowo niewiele pojawia się nowych propozycji repertuarowych. Można domniemywać, że ta właśnie sytuacja legła u podstaw życzliwej oceny naszych propozycji. Staramy się, by było to uznanie w pełni zasłużone –wciąż pozyskujemy nowe utwory, wyszukujemy co ciekawsze – naszym zdaniem – dzieła publikowane w innych wydawnictwach, które za zgodą wydawców lub/i autorów publikujemy na naszych łamach, oraz sięgamy po starsze utwory, które nie straciły na aktualności.

 

Trzy kolejne pytania wiązały się z formą i szatą graficzną naszego periodyku. Pierwsze z nich dotyczyło zdjęć i ilustracji– ankietowani proszeni byli o określenie, czy w czasopiśmie nie jest za mało zdjęć i ilustracji i czy te zamieszczane mają zbyt małe rozmiary. Pytanie to wydawało się zasadne ze względu na fakt, że format B5, w jakim wydawane jest „Wychowanie Muzyczne”, znacznie zubaża element graficzny czasopisma – sprawia, że musi on być skromniejszy niż w innych periodykach. Wymusza mniejszy krój pisma i nie pozwala na publikowanie dużych ilustracji. W zespole redakcyjnym nie ma też grafików, a pojawiające się na łamach materiały ilustracyjne pochodzą najczęściej od autorów tekstów. Wszystko to sprawia, że uzasadnione wydawały się obawy, iż ten element czasopisma może być uznawany przez czytelników za nie do końca satysfakcjonujący i może przyczyniać się do mniejszego zainteresowania zamieszczanymi treściami. W tym przypadku wyniki uzyskane w ankietach okazały się miłym zaskoczeniem. Tylko niecałe 30% respondentów stwierdziło, że w czasopiśmie za mało jest zdjęć i ilustracji, a te zamieszczane posiadają zbyt małe rozmiary, reszta zaś – ponad 70% – zadeklarowało, iż nie ma uwag do zdjęć i ilustracji. Dane te w formie graficznej przedstawiono na wykresie 9.

 

Wykres 9. Ocena zdjęć i ilustracji czasopisma

 

 

Choć głos większości bardzo nas cieszy, staramy się wyjść naprzeciw także oczekiwaniom tych, którzy gorzej ocenili obudowę graficzną periodyku. Z myślą o nich podejmujemy działania zmierzające do tego, by czasopismo stawało się wizualnie atrakcyjne, zachęcało do lektury. Od pewnego czasu wprowadzamy ilustracje do działów teoretycznych, badawczych i do dodatków muzycznych. Staramy się także zamieszczać nuty poza dodatkami, by nie tylko wzmocnić wymiar pragmatyczny, ale też uczynić czasopismo bardziej przyjaznym wizualnie. W chwili obecnej jest to wszystko, co da się zrobić, jako że bez zmiany formatu czasopisma na większy i wprowadzenia pełnego koloru możliwości w tym zakresie są ograniczone.

 

Format czasopisma to kolejny element, o ocenę którego zostali poproszeni ankietowani. Istniejący od chwili powstania typowo książkowy format B5 powoduje – jak już wiemy – szereg ograniczeń związanych ze składem, jednak z punktu widzenia wydawcy jego wielką zaletą są niskie koszty produkcji. Opinie czytelników o tym wbrew pozorom istotnym elemencie czasopisma przedstawiono na wykresie 10.

 

Wykres 10. Opinie na temat formatu czasopisma

 

 

Ponad 80% ankietowanych stwierdziło, że lubi aktualny format czasopisma, że im on odpowiada, a tylko niecałe 20% chciałoby zmiany na większy. Wydaje się, że opinie te mają kilka przyczyn. Z jednej strony wielu z nas przyzwyczaja się do pewnych rzeczy i rozwiązań, a mały format do takich właśnie należy – jest częścią tradycji czasopisma, z którą się zżyliśmy. Z drugiej strony niewiele jest obecnie na rynku czasopism drukowanych w formacie B5, jest on zatem elementem wyróżniającym, dającym poczucie niepowtarzalności. Można się zastanawiać, czy warto upodabniać się do innych, czy też lepiej zachować pewien rys indywidualności, tym bardziej, że obecny format jest poręczny. Określenie „lubię go” chyba na to właśnie wskazuje – że czasopismo łatwo zarówno schować do torebki, jak i postawić na półce z książkami. Jak wspominaliśmy, największą wadę obecnego formatu stanowią ograniczenia graficzne, te jednak – jak się okazuje – nie wpływają ujemnie na opinie czytelników.

 

Ostatnim elementem graficznym wymienionym w ankiecie były okładki. Odnoszące się do nich oceny ankietowanych zostały przedstawione na wykresie 11.

 

Wykres 11. Opinie na temat okładek

 

 

Prawie 90% ankietowanych wypowiedziało się pochlebnie na temat okładek. Ocena taka cieszy tym bardziej, że przez prawie 50 lat okładki czasopisma były jednakowe dla wszystkich numerów, jedyną różnicę stanowiły odcienie kolorystyczne. Od 2004 roku okładki są różne dla poszczególnych numerów, a redakcja dąży do tego, by prezentowane na nich obrazy układały się w roczne cykle. Jest to pewne wyzwanie, z którym wiąże się ryzyko nietrafienia w gusta czytelników, ale – jak pokazują wyniki ankiety – warto je podejmować. Obecne rozwiązania indywidualizują kolejne numery i sprawiają, że stają się one łatwiej identyfikowalne, zyskują dodatkowe walory estetyczne.

 

W ostatniej części piątego punktu ankiety respondenci zostali poproszeni o wypowiedzenie się w kwestii starań o uwzględnienie „Wychowania Muzycznego” na liścieczasopism punktowanych. Ich opinie na ten temat zaprezentowano na wykresie 12.

 

Wykres 12. Czy warto zabiegać o to, aby czasopismo znalazło się na liście czasopism punktowanych?
 

 

Jak widać, respondenci nie byli jednomyślni w badanej kwestii, niemniej dominujące okazało się przekonanie, iż nie należy zmieniać profilu czasopisma na bardziej naukowy (a to byłoby konieczne w przypadku ubiegania się o punkty, a następnie wciągnięcia na listę czasopism punktowanych). Takie rozwiązanie bez wątpienia jest oczekiwane przez środowisko akademickie – możnazałożyć, iż większość z 35% ankietowanych,którzy uznali zasadność zmian w takimkierunku, to osoby związane z uczelniamiwyższymi lub planujące podjęcie starańo uzyskanie tytułu doktora nauk społecznych.Idąc na rękę tej grupie, planujemy

wprowadzić część tekstów recenzowanych.

 

Kolejne pytanie ankiety dotyczyło artykułów metodycznych. Poprosiliśmy o wskazanierodzajów najbardziej oczekiwanych tekstów z tego zakresu. Rozrzut odpowiedzi, jakie uzyskaliśmy w tym przypadku, był znaczny, niemniej najbardziej potrzebne okazały się „opracowane materiały dydaktyczne (zestawy piosenek, ćwiczeń, testy i pytania dla uczniów, gry dydaktyczne itp.)” – 56 wskazań. W dalszej kolejności uplasowały się: „scenariuszeinscenizacji i akademii” – 50 wskazań; „scenariusze zajęć szkolnych” – 45; „porady metodyczne” – 40; „opisy projektów edukacyjnych” – 30; „artykuły problemowe” – 30. Za najmniej pożądane ankietowaniu uznali „analizy i opisy podręczników szkolnych i innych pomocy dydaktycznych” – 24 wskazania. Tak duże zróżnicowanie preferencji sprawia, że trudno te dane uogólnić. Z jednej strony najbardziej oczekiwane wydają się piosenki, ćwiczenia, testy, czyli pomoce dydaktyczne pozostawiające nauczycielowi wolną rękę co do sposobu ich wykorzystania, z drugiej zaś – gotowe scenariusze inscenizacji i zajęć szkolnych. Niewielkie uznanie zdobyły analizy podręczników i pomocy dydaktycznych, którym ostatnio poświęciliśmy sporo uwagi, chcemy jednak podkreślić, że publikowanie tego rodzaju artykułów uważamy za naszą powinność i mimo – jak się wydaje – znikomego zainteresowania nimi chcielibyśmy utrzymać ich obecność w czasopiśmie.

 

Kolejną kwestią poruszoną w ankiecie była obecna cena – respondenci zostali zapytani, czy stanowi ona istotną barierę w dostępności periodyku. Rozkład odpowiedzi na to pytanie przedstawiono na wykresie 13.

 

Wykres 13. Opinie na temat ceny czasopisma

 

1. Jest za drogie i nie stać mnie na nie;

2. Jest za drogie, nie jest warte tylu pieniędzy;

3. Jest za drogie, ale prenumeruję;

4. Obecna cena nie jest dla mnie barierą;

5. Obecna cena nie jest dla mnie barierą, a jeśliby czasopismo w pełni zaspokajało moje potrzeby, to chętnie zapłacę nawet 30 zł.

 

Zdecydowana większość (ponad 70%) wyraziła opinię, iż cena nie jest barierą. Co więcej, prawie 10% zadeklarowało gotowość zapłacenia nawet 30 zł za „Wychowanie Muzyczne”. Tylko niecałe 30% uznało czasopismo za zbyt drogie, z czego 12% stwierdziło, że koszt periodyku przekracza ich możliwości finansowe, tyleż samo przyznało, że mimo zbyt wysokiej ceny korzysta z prenumeraty, a w opinii 6% pismo okazało się niewarte swojej ceny. Odnosząc się do wyrażonych w ankiecie opinii, pragniemy zaznaczyć, że zależy nam na tym, by cena nie była dla nikogo barierą. Na pewno nie stać nas na rozdawnictwo, ale zapewniamy też, że nie mamy strategicznych planów regulacji ceny zgodnie z zasadami gry rynkowej.

 

Jak wiadomo, niewielkie fundusze są elementem znacznie ograniczającym – zarówno redakcję, jak i czytelników wielu wartościowych wydawnictw. Chcąc jednak oderwać się na chwilę od ich dyktatu, zapytaliśmy w ankiecie o to, co powinniśmy zmienić w czasopiśmie, gdybyśmy mogli pozwolić sobie na każdy wydatek. Spośród czterech zaproponowanych w kafeterii możliwości respondenci za najważniejszy uznali „rozwój elektronicznych wersji i dostępności sieciowej”. W dalszej kolejności uplasowały się: „pozyskiwanie ciekawych autorów (opłacanie honorariów)”; „obniżenie ceny czasopisma, w tym w jak najszerszym zakresie bezpłatne jego udostępnianie”. Za najmniej ważne osoby pytane uznały „poprawę szaty graficznej (większy format, kolorowe ilustracje, lepszy papier)”.

 

Odpowiedzi na to pytanie wyraźnie wskazują dwa istotne dla większości naszych czytelników elementy: dostępność czasopisma i jego poziom merytoryczny. Trzeba przyznać, że bardzo nas to cieszy, gdyż są to kierunki, które chcemy – i możemy, mimo braku nakładów finansowych – rozwijać, choć zdajemy sobie sprawę, że pewnym niebezpieczeństwem szerokiej dostępności wersji elektronicznych jest mniejsze zainteresowanie wersjami papierowymi, wzrost kosztów ich produkcji, a w efekcie zaprzestanie wydawania czasopisma w tej postaci, a tego chcielibyśmy uniknąć.

 

Innym elementem, który ze względu na brak pieniędzy wciąż mamy w sferze planów, jest wprowadzenie honorariów autorskich. Rozwiązanie to uważamy za tym bardziej warte wdrożenia, że w dłuższej perspektywie powinno ono przyczynić się do większej płynności wydawniczej, a być może także do podniesienia poziomu merytorycznego. Wynagrodzenia z pewnością ułatwiłyby nam pozyskiwanie wartościowych tekstów, pozwoliłyby stawiać autorom bardziej zdecydowane oczekiwania, przede wszystkim jednak byłyby w zgodzie ze zwykłą uczciwością, gdyż każda praca powinna być opłacona.

 

Odnosząc się do wskazań naszych czytelników, możemy także zgodzić się z propozycją przeznaczania potencjalnych wolnych środków finansowych na poszerzanie oferty czasopisma (tak jak w przypadku numeru 4/2014, który zawierał bezpłatne dodatki w postaci płyty DVD i obszernego dodatku nutowego) oraz jak najszersze udostępnianie materiałów – bonusy, rabaty, promocje, niższa cena, bezpłatne przekazywanie zainteresowanym.

 

Zbieżna z naszymi poglądami okazała się wreszcie Państwa opinia, zgodnie z którą mniej ważną potrzebą jest dokonywanie zmian w szacie graficznej. W tym zakresie widoczne, radykalne zmiany są mało prawdopodobne – i nie dlatego bynajmniej, że nie chcielibyśmy być atrakcyjniejsi wizualnie, ale – jak już wspominaliśmy – ze względu na olbrzymie wydatki, jakie pociągają za sobą nawet niewielkie zmiany, takie jak wprowadzenie drugiego koloru, zmiana formatu czy papieru.

 

Podsumowując wyniki uzyskane w ankiecie, możemy powiedzieć, że „Wychowanie Muzyczne” cieszy się naprawdę dużym uznaniem swoich czytelników, a przynajmniej tych, którzy znaleźli się w gronie respondentów. Niektóre z ocen okazały się dla redakcji wielkim pozytywnym zaskoczeniem, sami bowiem jesteśmy wobec siebie znacznie bardziej krytyczni i wymagający. Chcielibyśmy poprawić, zmienić różne rzeczy, ale ze względu na uzależnienie od wielu czynników (finanse to tylko jeden z nich!) nie zawsze możemy realizować swoje zamierzenia.

 

Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że otrzymane wyniki dotyczą opinii siedemdziesięciu paru osób i w szerszej populacji mogłyby okazać się trochę inne, niemniej są one pewnym głosem, w który uważnie się wsłuchujemy. A chcąc poznać zdanie szerszego grona, rozważamy możliwość zamieszczania podobnych ankiet na naszej stronie internetowej. Wierzymy, że dzięki nim będziemy mogli w jeszcze większym stopniu spełniać Państwa oczekiwania.