SNM

Zmarła prof. dr hab. Maria Przychodzińska2019-09-18

więcej »

Zmarła Ewa Hoffman-Lipska2019-03-27

więcej »

Zapraszamy do naszej nowej księgarni − Księgarnia iNuty2018-09-13

więcej »

zobacz wszystkie aktualności

Newsletter

Podaj nam swój e-mail, jeśli chcesz otrzymywać aktualności

Wychowanie Muzyczne » Czytelnia » Wybrane wnioski

Wybrane wnioski

Autor: Andrzej Rakowski

Artykuł z numeru 2/2011


Zespół powołany został uchwałą Polskiej Rady Muzycznej w dniu 21 maja 2006 r. w składzie: Andrzej Białkowski, Beata Bonna, Katarzyna Dadak-Kozicka, Mirosława Jankowska, Wojciech Jankowski, Krzysztof Knittel, Viola Łabanow, Kacper Miklaszewski, Magdalena Radziejowska, Andrzej Rakowski, Eugenia Rezler, Jan Stęszewski, Anna Waluga. Przewodniczenie Zespołowi powierzono Andrzejowi Rakowskiemu, autorowi dwóch ekspertyz (z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych) na temat upowszechnienia muzyki w Polsce. W trakcie swojej działalności Zespół korzystał z rad i sugestii kilkunastu wybitnych specjalistów związanych z edukacją muzyczną, jak m.in. profesorowie: Zofia Konaszkiewicz, Barbara Smoleńska-Zielińska i Marek Podhajski.

           

Zadaniem Zespołu było skupienie się na wybranych, szczególnie ważnych problemach. Znaczna część działalności realizowała się w zewnętrznych i wewnątrzzespołowych dyskusjach, udziale w konferencjach i spotkaniach z przedstawicielami władz oraz w redagowaniu pism, listów otwartych, notatek, planów i sprawozdań. W proporcji do liczby godzin przeznaczonych na dyskusje oraz do ilości pism wysyłanych do różnych osób i instytucji, rezultaty naszych czteroletnich starań przedstawiają się skromnie. Można do nich zaliczyć następujące zdarzenia:

  1. Przyczynienie się do przywrócenia 1 godziny lekcyjnej przedmiotu muzyka w klasie V szkoły podstawowej.
  2. Przyczynienie się do potraktowania muzyki w klasach I–III od roku 2010 jako zajęć wyodrębnionych z kształcenia zintegrowanego, których prowadzenie można powierzyć odpowiednio przygotowanemu specjaliście.
  3. Opracowanie i przedłożenie Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego ekspertyzy nt. dokonującego się obniżenia poziomu edukacji muzycznej w szkolnictwie ogólnokształcącym. Obniżenie to jest wyraźnym wynikiem przeprowadzonej przed kilku laty reformy szkolnej i związanych z nią zmian w siatce godzin oraz masowego odpływu ze szkolnictwa wykwalifikowanych nauczycieli muzyki.
  4. Rozpoczęcie pracy nad powstaniem Krajowych Standardów Edukacji Muzycznej.
  5. Przeprowadzenie studiów analitycznych dla ustalenia głównych przyczyn, które spowodowały u ogromnej większości społeczeństwa polskiego załamanie uczestnictwa w kulturze muzycznej, co przełożyło się negatywny obraz Polski w tym zakresie w niemal wszystkich porównaniach międzynarodowych.

Formułowanie wniosków wynikających z dotychczasowej pracy Zespołu należy zacząć od tych, które nasuwają się w wyniku wspomnianej analizy. Początki kryzysu powszechnej edukacji muzycznej w Polsce sięgają okresu bezpośrednio po II wojnie światowej. Tworzono wówczas trójstopniowe zawodowe szkolnictwo muzyczne, którego efektywność i sukcesy stały się wkrótce jednym ze znaczących osiągnięć polskiej kultury. Niestety, w euforii tych sukcesów nie zadbano o zachowanie racjonalnych proporcji między osiągnięciami tworzącej się elity muzycznej a pogarszającym się stanem upowszechnienia muzyki. Kształcenie nauczycieli muzyki dla szkół ogólnokształcących zostało powierzone uczelniom pionu artystycznego i przez całe dziesięciolecia odbywało się na wydziałach wychowania muzycznego. Zostało ono wyprofilowane w sposób odpowiadający ambicjom i możliwościom zatrudnionej kadry, a mniej ukierunkowane na rzeczywiste potrzeby zaopatrzenia szkół ogólnokształcących we właściwie przygotowanych i zmotywowanych nauczycieli muzyki. Absolwenci tych wydziałów w większości przypadków nie byli zainteresowani pracą nauczyciela w obszarze oświaty i raczej marzyli o własnej karierze artystycznej, a przynajmniej o utrzymaniu się w kręgu muzyki profesjonalnej, np. w roli nauczyciela szkoły muzycznej.

 

Innym, bardzo poważnym problemem wynikającym z powierzenia od początku całości kształcenia nauczycieli „muzyki szkolnej” uczelniom resortu kultury jest obecnie dramatyczny brak wykwalifikowanej kadry dydaktyczno-naukowej ze specjalnością pedagogika muzyczna. Awansowania kadry akademickiej kierunku wychowanie muzyczne dokonywano bowiem niemal wyłącznie drogą oceny jej osiągnięć artystycznych, najczęściej dyrygenckich.

           

Problem powyższy już dawno zwrócił uwagę władz oświatowych. W latach sześćdziesiątych resort oświaty podjął próbę stworzenia podległego sobie bezpośrednio systemu kształcenia nauczycieli „muzyki szkolnej”, w którym proporcje między wymogami sztuki muzycznej i wiedzy pedagogicznej odpowiadałyby lepiej oczekiwaniom praktyki szkolnej. W związku z tym w kilku wyższych szkołach pedagogicznych utworzono ośrodki kształcenia nauczycieli muzyki. Jednakże zamysł ministerstwa edukacji okazał się nie do zrealizowania jako spóźniony, gdyż już wówczas będąca do dyspozycji kadra akademicka wychowana w istniejącym systemie nauczania przekonana była wyłącznie o konieczności powielania tego systemu praktycznie bez żadnych zmian. Nowo powstałe jednostki pomnożyły jedynie liczbę artystycznych ośrodków kształcenia.

        

Również w chwili obecnej resort edukacji wyraża zastrzeżenia co do przydatności nauczycielskiej absolwentów uczelni muzycznych. Tym razem jednak zaproponowane próby wyjścia z impasu stanowią dla przyszłości muzyki w Polsce realne niebezpieczeństwo. W przekonaniu, że jednostronnego sposobu myślenia środowisk artystycznych nie da się przełamać, postanowiono po prostu zrezygnować z poważniejszego liczenia na muzyków jako na nauczycieli muzyki w szkołach. Zbiegło się to ze zmniejszeniem liczby godzin w programach szkolnych i z wprowadzeniem przedmiotu „sztuka” łączącego muzykę z plastyką. Problem kształcenia nauczycieli muzyki postanowiono rozwiązać metodą muzycznego dokształcania nauczycieli innych przedmiotów, pomimo braku ich wcześniejszego przygotowania z zakresu muzyki i bez sprawdzania ich predyspozycji słuchowych. Zespół Ekspertów jest zdecydowanie przeciwny tej tendencji w jej dotychczasowym ujęciu, uważa bowiem, że kilkumiesięczne kursy dokształcające czy nawet pełne studia podyplomowe z przedmiotów muzycznych nie wystarczą, by uzyskać kwalifikacje do uczenia muzyki, o ile nie dysponuje się nabytą wcześniej biegłością w operowaniu materiałem muzycznym i o ile nie wykazało się odpowiednich predyspozycji słuchowo-głosowych.

 

Sprawa niedostatku odpowiednio wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej jest najpoważniejszym obecnie problemem powszechnej edukacji muzycznej. Rysują się tu następujące wnioski:

  1. Należy możliwie szybko doprowadzić do opracowania i uzgodnienia podstawowych, nowoczesnych wymogów dotyczących kwalifikacji nauczycieli muzyki w poszczególnych sektorach edukacji powszechnej w Polsce. Powinna przy tym być zachowana swoboda dochodzenia do pełnych kwalifikacji w ramach różnych modeli kształcenia.
  2. Należy możliwie szybko opracować projekt nowego kierunku studiów pedagogicznych pod nazwą np. muzyka w szkole, który miałby być realizowany wspólnie z innym kierunkiem lub specjalnością nauczania. Kierunek ten powinien być początkowo prowadzony na jednej lub dwóch uczelniach kształcących na kierunku nauczania pedagogika. Wobec dramatycznego braku polskiej kadry akademickiej niezbędnej dla stworzenia wspomnianego nowego kierunku studiów należy liczyć na częściowe zaangażowanie wysoko wykwalifikowanej kadry z zagranicy.
  3.  Zanim zacznie funkcjonować nowy, nowoczesny kierunek kształcenia nauczycieli muzyki, należy pozyskiwać nauczycieli z następujących źródeł:
    1. Spośród absolwentów specjalności pedagogicznej na wyższych uczelniach muzycznych i na wydziałach muzycznych w innych uczelniach, o ile uczelnie te i wydziały zdecydują się na odpowiednią zmianę profilu kształcenia. Absolwenci obecnie funkcjonujących wydziałów, o których mowa, decydujący się obejmować stanowiska nauczycieli w systemie oświaty, powinni mieć możliwość i obowiązek uzupełnienia swych kwalifikacji w trakcie zatrudnienia. Optymalną jest tu forma studiów podyplomowych.
    2. Spośród absolwentów dowolnych wydziałów uczelni muzycznych po ukończeniu przez nich studiów podyplomowych ukierunkowanych na pedagogikę i nasyconych praktyką szkolną. Może to dotyczyć również absolwentów uczelni niemuzycznych, o ile ukończyli szkołę muzyczną II lub co najmniej I stopnia.
    3. Inne możliwości rekrutowania kandydatów na nauczycieli muzyki do szkół ogólnokształcących wynikną bezpośrednio z ustaleń podjętych w myśl punktu 1 niniejszych rozważań.

Niezależnie od ostatnio nasilających się problemów z naborem nauczycieli muzyki dla dzieci z klasy IV i starszych, które w myśl dawnych ustaleń miały być uczone przez absolwentów wychowania muzycznego, niezwykle ważnym, a jak się obecnie wydaje, głównym powodem zaniku muzycznych kompetencji społeczeństwa polskiego jest fundamentalny błąd popełniany w Polsce w organizowaniu kontaktów dzieci z muzyką w przedszkolu i na pierwszym etapie edukacji szkolnej w klasach I–III. Najpilniejszym do podjęcia wydaje się tu problem muzyki w nauczaniu wczesnoszkolnym. Niezwykle bogata za granicą (choć w Polsce mało znana) literatura dotycząca powszechnej edukacji muzycznej już od wielu lat omawia bardzo interesujący problem „okresu krytycznego” w rozwoju muzycznym dzieci. Jak wykazały badania, we wczesnym okresie życia, który kończy się w wieku około dziewięciu lat, dziecko jest chłonne i otwarte na różne rodzaje muzyki. Słucha dobrej muzyki z przyjemnością i uczy się czysto śpiewać. Okres ten kończy się mniej więcej z chwilą ukończenia trzeciej klasy. Jeśli do tego czasu dziecko nie zostało zainteresowane wartościową muzyką przez kompetentnego nauczyciela, to już jako nastolatek zostaje całkowicie opanowane przez agresywną pop-muzykę najniższego lotu, a jako człowiek dorosły nie będzie w stanie zaśpiewać hymnu narodowego inaczej niż na mniej więcej jednym tonie.

 

Wobec tej sytuacji, w wielu krajach inicjacja muzyczna dzieci w wieku wczesnoszkolnym traktowana jest z największą starannością, a osoby uczące mają odpowiednio wysokie kwalifikacje. W Polsce od wielu lat w klasach I–III muzyki w ogromnej większości uczą nauczyciele kształcenia zintegrowanego, których przygotowanie muzyczne uzyskane w trakcie studiów nauczycielskich jest obecnie bliskie zeru, i którzy – nawet przy najlepszej woli – nie są w stanie zainteresować dzieci muzyką. W przyjętym tu systemie istnieje zadziwiający paradoks. W okresie życia, w którym decyduje się przyszłość stosunku dziecka do muzyki, jest ono uczone przez osoby niekompetentne, w wyniku czego przechodząc pod opiekę specjalisty w klasie IV, jest już na ogół do wartościowej muzyki nieodwracalnie zniechęcone.

           

Obecnie, wobec zaistniałej od ubiegłego roku możliwości powierzania zajęć muzycznych w klasach I–III kompetentnym nauczycielom, należy uznać tę sprawę za priorytetową dla polskiej kultury muzycznej i jak najpilniej dążyć do obsadzenia muzyki wczesnoszkolnej kompetentnymi nauczycielami w jak największej liczbie szkół. Tym niemniej, wobec zarysowanej powyżej sytuacji kadrowej, proces pozyskiwania tych nauczycieli musi potrwać co najmniej kilka lat.

           

Poszukując osób, które mogłyby przejąć od nauczycieli kształcenia zintegrowanego prowadzenie zajęć dydaktycznych z muzyki, warto wśród różnych kandydatów brać przede wszystkim pod uwagę nauczycieli muzyki już obecnie zatrudnionych w danej szkole, w klasach od 4 do 6. Należy jednak z największym naciskiem podkreślić, że mogą tu być uwzględniani wyłącznie ci nauczyciele, którzy obok kwalifikacji pedagogicznych dysponują odpowiednim zasobem umiejętności muzycznych, przy czym absolutne minimum tego warunku wyraża się świadectwem ukończenia szkoły muzycznej I stopnia. Zastrzeżenie to jest niezbędne wobec pojawienia się w szkołach coraz liczniejszej kadry nauczycieli muzyki, którzy doświadczenie muzyczne zdobyli wyłącznie na dotychczas prowadzonych studiach podyplomowych. Na studia te rekrutowano osoby nieposiadające żadnych odpowiednio udokumentowanych kwalifikacji muzycznych, ich absolwenci dysponują więc zapewne nie tyle umiejętnościami muzycznymi, ile wiedzą o tych umiejętnościach, co dla rozbudzenia zainteresowania muzyką dzieci siedmio- i ośmioletnich nie jest w żadnym stopniu wystarczające.

           

Przyjęcie przez pracującego już w szkole podstawowej nauczyciela muzyki dodatkowej pracy w klasach początkowych stwarza mu perspektywę uzyskania większej części, a w niektórych szkołach nawet całego etatu. Osadzenie w szkole nauczyciela muzyki jako pełnoetatowego członka zespołu nauczycielskiego ma zasadnicze znaczenie dla prestiżu tego przedmiotu i stwarza perspektywę rozwijania aktywności muzycznej uczniów w różnych zajęciach pozalekcyjnych.

           

W wyniku powyższych rozważań Zespół nasz, oprócz wniosków sformułowanych na wcześniejszych stronach tego pisma w punktach 1, 2, i 3 przedstawia wniosek 4, by poprawa muzycznej edukacji dzieci w wieku wczesnoszkolnym została potraktowana priorytetowo; w tym celu konieczne jest współdziałanie resortów odpowiedzialnych za kulturę, edukację i szkolnictwo wyższe, a w najbliższym czasie uświadomienie kuratorom i dyrektorom szkół ogólnokształcących stopnia podstawowego, że należy rozpocząć stopniowe przejmowanie prowadzenia zajęć z muzyki w klasach niższych przez nauczycieli mających udokumentowane odpowiednie kompetencje muzyczne.

 

 

                                                                       Prof. dr hab. Andrzej Rakowski

                                               Przewodniczący Zespołu Ekspertów ds. Muzyki w Szkolnictwie

                                                                            Polskiej Rady Muzycznej